Zrób to z winoroślą zimą. W sezonie będziesz zbierać owoce koszami
Winorośl wymaga cięcia zimą, gdy jest w stanie spoczynku. W tym czasie nie zostanie narażona na utratę soków i osłabienie. Musisz jednak wiedzieć, kiedy dokładnie przeprowadzić ten zabieg i jak wykonać go prawidłowo. Jeśli wszystko pójdzie, jak trzeba, to winogrono wyda w sezonie tyle owoców, że będziesz zbierać je koszami.
Trzeba znaleźć złoty środek w zimowym cięciu winorośli. Jeśli zrobimy to za wcześnie, w trakcie dużych mrozów, to dojdzie do przemarzania ran. Z kolei zbyt późne wykonanie tego zabiegu grozi "płaczem winorośli", który polega na intensywnym wyciekaniu soków osłabiającym roślinę. Właśnie dlatego w pierwszej kolejności trzeba poznać odpowiedni termin przycinania winogron. Później zostaje już tylko prawidłowa technika.
Winorośl trzeba przycinać regularnie, nawet zimą. Jeśli pominiemy ten zabieg, to krzew ulegnie zagęszczeniu, a jego owoce będą drobne.
Zimowe cięcie winogron pobudza je do wypuszczania nowych pędów. Grona stają się większe, lepiej wybarwione i smaczniejsze. Krzew zostaje prześwietlony, zmniejsza się ryzyko wystąpienia chorób grzybowych.
Poza tym po tym zabiegu letnia pielęgnacja jest prostsza i szybsza. Łatwiej kontrolować liczbę gron i ich jakość. Regularne cięcie to zatem podstawa do obfitych plonów, zdrowego krzewu i ładnego pokroju. Bez tego owocowanie winorośli będzie znacznie słabsze.
Winorośl przycina się na przełomie lutego i marca, jednak temperatura musi wynosić powyżej -5 stopni Celsjusza. Ponadto krzew nie może być przemarznięty.
Po czym poznać, że winogrono wymaga cięcia? Przycinamy roślinę, która ma cienkie, wiotkie gałęzie oraz stare, zdrewniałe łozy niezawierające pąków. Musimy przeprowadzić ten zabieg również w przypadku krzyżujących się pędów i uszkodzonych, chorych fragmentów.
W pierwszej kolejności należy przygotować odpowiednie narzędzie do cięcia winogron. Musi być zdezynfekowane i ostre. W przeciwnym razie dojdzie do zakażenia rośliny i zmiażdżenia jej tkanek.
Następnie wybieramy odpowiednie pędy do przycinania - nie możemy ogołocić całego krzewu. Zostawiamy więc 1-2 silne łozy główne oraz krótkie czopy z 2-3 oczkami.
Gałęzie tniemy pod skosem, około 1 cm nad pąkiem. Dzięki takiej technice rany zagoją się znacznie szybciej.
Na koniec smarujemy przycięte, grube pędy maścią ogrodniczą. Za sprawą tej prostej czynności ograniczymy ryzyko rozwoju infekcji.
Zobacz też:
Zrób to z oczkiem wodnym po zimie. Będzie perłą całej okolicy
Zrób to z daliami w marcu. Zakwitną wcześniej i zaleją ogród dywanem kwiatów