Reklama
Reklama

Tych roślin nigdy nie sadź w ogrodzie. Kary są niebotyczne

Uprawa niektórych roślin może nieść za sobą poważne konsekwencje. Jeśli zakazane gatunki pojawią się na naszej działce, może to skończyć się niezwykle wysokimi karami sięgającymi nawet 1 miliona złotych. Sprawdź, jakich roślin nie wolno sadzić w ogrodzie.

Ogród to dla wielu osób przestrzeń swobody i kontaktu z naturą, jednak nie wszystko możemy w nim posadzić. Obowiązujące przepisy jasno regulują kwestie uprawy niektórych gatunków roślin. Ich złamanie może prowadzić do poważnych konsekwencji, także finansowych.

Jakich roślin nie wolno uprawiać? Oto gatunki zakazane

Nie każdy wie, że niektóre okazy pojawiające się w naszym ogrodzie, mogą należeć do listy roślin inwazyjnych. Grupa ta objęta jest zakazem uprawy, handlu, rozmnażania oraz wprowadzania do środowiska.

Zaliczamy do niej aż kilkadziesiąt gatunków, a pełna lista znajduje się na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i jest ona cały czas aktualizowana. Wśród roślin inwazyjnych, wymienionej na niej, znajdują się między innymi takie okazy jak:

  • nawłoć kanadyjska,
  • rdestowiec japoński,
  • trojeść amerykańska,
  • barszcz Sosnowskiego,
  • bożodrzew gruczołowaty,
  • kolcolist zachodni,
  • kolczurka klapowana,
  • niecierpek gruczołowaty
  • rdestowiec sachaliński.

Okazów tych na liście jest znacznie więcej. Warto ją regularnie sprawdzać, aby mieć pewność, że na naszej posesji nie mamy zakazanych roślin.

Dlaczego uprawa tych okazów jest niedozwolona? Te przepisy mają ogromne znaczenie

Zakaz uprawy tych roślin ma na celu ochronę naszych rodzimych ekosystemów, a także bioróżnorodności. W niektórych przypadkach ma to także wpływ na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Dodatkowo gatunki inwazyjne uznawane są za problematyczne również ze względu na to, że bardzo szybko się rozprzestrzeniają, tym samym wypierając rodzime okazy.

Co więcej, rośliny z tej listy mogą wpływać na zmianę warunków siedliskowych. Odbija się to niekorzystnie na lokalnej florze i faunie. W dodatku utrudniają one użytkowanie gruntów m.in. rolniczych czy rekreacyjnych.

Czytaj również: Nie rób tego z sansewierią zimą. Przez ten błąd nie dotrwa wiosny

Jakie konsekwencje grożą nam za uprawę gatunków zakazanych? Kara jest naprawdę wysoka

Przepisy ustawy o gatunkach obcych wyraźnie mówią, że osoby, które świadomie sadzą, sprzedają, hodują lub wprowadzają do środowiska zakazane rośliny, mogą zostać ukarane ograniczeniem wolności, grzywną czy karą pozbawienia wolności do 5 lat w momencie poważnego naruszenia przepisów.

Co więcej, możemy otrzymać nawet karę administracyjną do 1 miliona złotych, która nakładana jest przez organy ochrony środowiska w przypadku, gdy uprawiamy, hodujemy lub przechowujemy czy wprowadzamy do środowiska rośliny z listy inwazyjnych gatunków obcych bez zezwolenia. Kara to dotyczy także sytuacji niezgłoszenia występowania takich okazów we właściwym terminie lub utrudniania albo uniemożliwiania eliminacji roślin.

Warto również mieć świadomość, że niewiedza nie chroni nas przed poniesieniem odpowiedzialności. Nawet jeżeli gatunek znalazł się na naszej działce przypadkiem, to jesteśmy zobowiązani do usunięcia go zgodnie z przepisami.

Zobacz też:

Paprocie tego nienawidzą. To dlatego zimą marnieją najczęściej

Weź z apteczki i poczęstuj monsterę. Szybko odzyska dawny wigor

Widzisz taki nalot w doniczkach? Dzięki temu bez trudu się go pozbędziesz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kary finansowe | uprawa roślin | działka | sadzenie