Przytniesz za wcześnie, nie zobaczysz kwiatów. Ten błąd zniszczy twój ogród
Krzew rośnie bujnie, ale nie kwitnie? Najczęściej winowajcą okazuje się zły termin cięcia. Wystarczy kilka ruchów sekatora pod koniec zimy, by bezpowrotnie usunąć pąki kwiatowe. Niestety ten błąd popełnia wielu ogrodników. Sprawdź, w jakim okresie ciąć dane gatunki roślin, by nie stracić całego sezonu kwitnienia.
Cięcie to kontrolowana ingerencja w gospodarkę hormonalną rośliny. Usuwając wierzchołki pędów zmieniamy proporcje auksyn i cytokinin, pobudzając rozwój pąków bocznych. Problem pojawia się wtedy, gdy wraz z pędami usuwamy już zawiązane pąki kwiatowe.
Wiele krzewów liściastych zawiązuje pąki latem poprzedniego roku. Jeśli przytniesz je zimą lub wczesną wiosną, usuniesz dokładnie te fragmenty, na których miały pojawić się kwiaty. Roślina odbije, wypuści liście, ale w sezonie nie zakwitnie.
Natomiast zbyt późne, jesienne cięcie może pobudzić roślinę do wzrostu młodych, miękkich przyrostów. Takie pędy nie zdążą zdrewnieć przed mrozem, więc łatwo przemarzają. W kolejnych latach rośliny słabiej kwitną, są bardziej podatne na choroby i wolniej startują wiosną.
Zimą lub bardzo wczesną wiosną, po ustąpieniu silnych mrozów, przycinamy rośliny kwitnące na pędach tegorocznych. W ich przypadku kwiaty pojawią się na nowych przyrostach wyrosłych po cięciu. Do tej grupy należą m.in.:
- Budleja Dawida,
- Hortensja bukietowa,
- Hortensja krzewiasta,
- Tawuła japońska.
Silne skrócenie pędów pobudza je do wytworzenia mocnych, kwitnących przyrostów. Jeśli w ogóle ich nie przytniemy, nadmiernie się zagęszczą, a ich kwiatostany będą drobniejsze.
Uwaga: nie wszystkie hortensje reagują tak samo. Hortensja ogrodowa kwitnie na pędach zeszłorocznych. Po mocnym wiosennym cięciu z pewnością nie zakwitnie.
Zobacz również: Jak dbać o trawnik po zimie? Ten zabieg warto wykonać
Wczesna wiosna to także moment na tzw. cięcie sanitarne u większości krzewów liściastych. Usunięcie pędów suchych, chorych, połamanych i przemrożonych poprawia ich estetykę oraz ogranicza ryzyko infekcji grzybowych i bakteryjnych. Cięcia wykonujemy w dzień suchy, przy temperaturze powyżej zera, ostrym i zdezynfekowanym narzędziem.
Najczęściej popełniany błąd dotyczy krzewów kwitnących wiosną. Zawiązują one pąki na pędach zeszłorocznych, dlatego tnie się je dopiero po przekwitnięciu. W tej grupie znajdują się m.in.:
- Forsycja pośrednia,
- Lilak pospolity (bez),
- Jaśminowiec wonny,
- Migdałek trójklapowy.
Ich spektakularne, wiosenne kwitnienie jest efektem pracy wykonanej w poprzednim roku. Jeśli skrócimy pędy zimą, roślina odbuduje koronę, ale w danym sezonie już nie zakwitnie.
Po zakończeniu kwitnienia krzew ma jeszcze wystarczająco dużo czasu, by wytworzyć nowe przyrosty, które zdrewnieją, dojrzeją i zawiążą pąki na kolejny rok. Zbyt późne cięcie, wykonane w środku lata, skraca ten okres i może osłabić intensywność przyszłorocznego kwitnienia.
Po kwitnieniu usuwamy przekwitłe pędy nad silnym rozgałęzieniem, skracamy zbyt długie przyrosty, a przede wszystkim prześwietlamy wnętrze krzewu. Dostęp światła i powietrza ma bezpośredni wpływ na kondycję rośliny i jakość pąków kwiatowych.
U starszych, rozrośniętych egzemplarzy warto zastosować cięcie odmładzające. Polega ono na systematycznym, rozłożonym na 2-3 sezony, usuwaniu najstarszych, zdrewniałych pędów tuż przy ziemi. W ten sposób zachowamy ciągłość kwitnienia i jednocześnie stopniowo odbudujemy młodą, silną strukturę krzewu. Jednorazowe, radykalne cięcie może przynieść efekt odwrotny: osłabić roślinę i ograniczyć kwitnienie nawet na kilka sezonów.
Wiosna to także czas na korektę kształtu żywopłotów i krzewów ozdobnych, np. z ligustru czy derenia. Usuwanie pędów rosnących do środka korony poprawia cyrkulację powietrza i ogranicza ryzyko chorób grzybowych.
W tym okresie przycina się również róże wielkokwiatowe i rabatowe, które kwitną na nowych pędach. Zbyt wczesne cięcie, przy niestabilnych temperaturach, naraża rany po cięciu na przemarzanie. Zbyt późne opóźnia kwitnienie.
Wczesna wiosna to dla wielu roślin moment gwałtownego startu wegetacji. W tym czasie w tkankach zaczyna intensywnie krążyć sok, transportujący wodę i substancje odżywcze z korzeni do pąków. U niektórych gatunków przycinanie w tym okresie prowadzi do zjawiska określanego jako "płacz roślin", czyli silnego, długotrwałego wycieku soków z miejsca cięcia. Szczególnie wrażliwe są m.in.:
- Klon pospolity,
- Brzoza brodawkowata,
- Winorośl właściwa.
W ich przypadku cięcie wykonane pod koniec zimy lub tuż przed ruszeniem wegetacji może skutkować obfitym wypływem soków, który utrzymuje się przez wiele dni. Choć samo zjawisko rzadko prowadzi do obumarcia rośliny, znacząco ją osłabia, wydłuża proces gojenia ran i zwiększa podatność na infekcje.
Sekator należy odłożyć dopóki krążenie soków nie ustanie lub jeszcze się nie rozpoczęło. Najbezpieczniejszym terminem jest późne lato, po zakończeniu intensywnego wzrostu albo bardzo wczesna zima, zanim roślina wejdzie w fazę przedwiosennej aktywacji.
Zobacz też:
Zbliża się termin ważnego zabiegu dla czereśni. Nie przegap go, bo z owoców wyjdą nici
Zrób to z rododendronami w marcu. W sezonie nie zliczysz pięknych kwiatów
Włóż to do doniczki storczyka. Wyrośnie jak na drożdżach i obsypie się kwiatami