Spis treści:
- Dlaczego pelargonie tracą pozycję?
- Co zamiast pelargonii na balkon?
- Jak dobrać rośliny balkonowe do stanowiska?
Dlaczego pelargonie tracą pozycję?
Pelargonie nadal są dobrym wyborem, ale nie zawsze odpowiadają współczesnym potrzebom. Wymagają regularnego podlewania, nawożenia i usuwania przekwitłych kwiatostanów, jeśli mają wyglądać naprawdę dobrze przez cały sezon. Na bardzo nasłonecznionych balkonach potrafią też szybciej przesychać, szczególnie gdy rosną w małych skrzynkach.
Coraz większe znaczenie ma również ekologiczna wartość nasadzeń, a wiele popularnych odmian pelargonii produkuje bardzo mało nektaru i pyłku, przez co ich przydatność jako pożywienia dla zapylaczy jest ograniczona. Co więcej, ich zapach bywa mniej atrakcyjny dla owadów i nawet bujne kompozycje z pelargonii rzadziej przyciągają pszczoły, trzmiele czy motyle niż inne rośliny balkonowe. W efekcie takie dekoracyjne nasadzenia mogą wyglądać efektownie, ale pozostają biologicznie mało przydatne.
Co zamiast pelargonii na balkon?
Zamiast pelargonii coraz częściej wybieramy rośliny, które są ładne, łatwe w pielęgnacji, lepiej dopasowane do różnych warunków na balkonie.
- Na słonecznych stanowiskach świetnie sprawdzi się portulaka wielkokwiatowa, czyli niska, kolorowa roślina o mięsistych pędach, która dobrze znosi upały i krótkie przesuszenie, ale nie lubi nadmiaru wody ani głębokiego cienia.
- Dużą popularność zyskują też koleusy, cenione nie za kwiaty, lecz za dekoracyjne liście w odcieniach bordo, limonki, różu, purpury i zieleni; najlepiej wyglądają na balkonach wschodnich oraz lekko zacienionych, pod warunkiem regularnego podlewania.
- Dobrym wyborem jest również lawenda, która pasuje do balkonów naturalnych i śródziemnomorskich, pięknie pachnie, przyciąga zapylacze i wymaga przede wszystkim słońca oraz przepuszczalnego podłoża.
- Osoby lubiące obfite kwitnienie mogą postawić na werbenę, petunie i osteospermum, które tworzą barwne kompozycje w skrzynkach, donicach i koszach wiszących.
- Coraz częściej sadzi się także byliny, takie jak szałwia omszona, kocimiętka, rozchodniki, żurawki, trawy ozdobne czy goździki, bo mogą wracać w kolejnych sezonach i nie wymagają corocznej wymiany.
- Balkon można też potraktować praktycznie, łącząc rośliny ozdobne z ziołami i roślinami jadalnymi: bazylią, miętą, tymiankiem, oregano, rozmarynem, szczypiorkiem, poziomkami, sałatami i jadalnymi kwiatami. Dzięki temu zamiast klasycznej skrzynki z pelargoniami powstaje bardziej różnorodna, nowoczesna i użyteczna aranżacja.
Jak dobrać rośliny balkonowe do stanowiska?
Największy błąd przy sadzeniu roślin balkonowych polega na wybieraniu ich wyłącznie po wyglądzie. Tymczasem najpierw trzeba sprawdzić, ile słońca ma balkon.
Na balkon południowy i zachodni najlepsze będą rośliny odporne na upał: portulaka, lawenda, rozchodniki, osteospermum, gazania, zioła śródziemnomorskie i część traw ozdobnych.
Na balkon wschodni sprawdzą się petunie, werbeny, koleusy, begonie, fuksje i większość ziół.
Na balkon północny warto wybierać rośliny ozdobne z liści, takie jak koleusy, żurawki, bluszcz, funkie w donicach oraz niektóre begonie.
Ważna jest też wielkość donic: im mniejsza skrzynka, tym szybciej przesycha ziemia. Jeśli balkon mocno się nagrzewa, lepiej wybrać większe pojemniki i dodać do podłoża składniki zatrzymujące wilgoć, na przykład kompost albo włókno kokosowe.




