Jesienią bardzo łatwo przelać rośliny doniczkowe. Jeśli działasz na tym samym harmonogramie podlewania przez cały rok, to prawie pewne, że twoje kwiaty dostają za dużo wody. Ciężkie i wilgotne podłoże odcina dopływ tlenu do korzeni, w konsekwencji czego roślina zaczyna protestować i zrzuca liście. Jak sprawdzić, czy roślina wymaga podlewania?
Jak często podlewać rośliny doniczkowe jesienią?
Lato przyzwyczaja nas do często podlewania roślin w domu. Długie dni i wysoka temperatura sprzyjają parowaniu, a rośliny magazynują wilgoć z podłoża. Jesienią sprawa wygląda zupełnie inaczej. Krótki dzień i niższa temperatura dobowa obniżają aktywność roślin.
Nie jest to jednak reguła dla wszystkich roślin w domu. Wiele zależy od miejsca ekspozycji i warunków otoczenia. Najlepiej badać podłoże przed każdym podlewaniem, a to wykonasz jednym szybkim testem.
Czytaj też: Jesienią podlewam tym storczyki. Zimą uginają się od kwiatów, otwiera się w nowym oknie
Test wilgotności ziemi. Wsadź palec do ziemi
Najłatwiej i najszybciej sprawdzić wilgotność gleby na własnej skórze. Wystarcz, że przed podlewaniem wsadzisz palec do doniczki na głębokość 2-3 cm. Jeśli czujesz wilgoć i zwartą ziemię, możesz jeszcze poczekać z podlewaniem.
Chcesz uniknąć ziemi pod paznokciem? Możesz skorzystać z drewnianego ołówka. Jeżeli po wysunięciu z doniczki jest wyraźnie wilgotny i oblepiony to znak, że gleba nie potrzebuje dodatkowej porcji wody.
Warto również zważyć donicę w dłoniach - jeśli jest lekka i po zastukaniu wydaje pusty dźwięk, to znak, że roślina ma za sucho.
Objawy, które sugerują, że ziemia jest przemoczona
Po przelaniu roślina szybko da znać, że dzieje się z nią coś złego. Istnieje szereg objawów zbyt wilgotnej gleby, których nie wolno bagatelizować:
- żółte i opadające liście,
- nieprzyjemny zapach podłoża,
- miękkie i oklapnięte pędy.
Zbyt wysoka wilgoć i brak tlenu w ziemi prowadzi do rozwoju dużej ilości patogenów i grzybów, które w niedługim czasie zaczną rozkładać korzenie. Ich obecność może sugerować biały nalot, otwiera się w nowym oknie na wierzchniej warstwie ziemi oraz rozmiękłe i śliskie korzenie.
Trzymanie rośliny blisko kaloryfera. Tutaj sytuacja zmienia się o 180 stopni
Mniej więcej w połowie jesieni zaczyna się sezon grzewczy. To, jak ustawiasz kaloryfer będzie wpływać na kondycje sąsiadujących roślin. Kwiaty stojące blisko grzejnika mogą znacznie szybciej tracić wodę i potrzebować częstego podlewania. W takim przypadku konieczne jest wykonanie testu wilgotności przed podlaniem.
Pamiętaj, że ogrzewanie ma duży wpływ na poziom wilgotności powietrza w całym domu. Suche powietrze może powodować wysychanie, brązowienie i zawijanie końcówek liści. Najlepiej stosować domowe nawilżacze powietrza, otwiera się w nowym oknie, ustawione blisko źródła ciepła.
Jak uratować przelaną roślinę?
Zanim zaczniesz zabiegi pielęgnujące, sprawdź stan korzeni. Jeśli ziemia jest mokra, ale nie ocieka wodą, a korzenie są w nienaruszonym stanie, wystarczy zaprzestać podlewania do całkowitego wysuszenia podłoża.
Jeśli jednak widać pierwsze oznaki rozkładu, konieczne będzie usuniecie wszystkich zmian z nawiązką. Nie żałuj korzeni, które już zajęły się chorobą - już ich nie uratujesz, a zdrowa roślina wkrótce wypuści nowe. Po tym zabiegu wstaw roślinkę do doniczki z warstwą drenażu na dnie, a resztę naczynia uzupełnij suchą ziemią. Zwilż jedynie górną warstwę podłoża i podlej dopiero za kilka dni.
Czytaj też: Monstera uwielbia te resztki ze śniadania. Robię taką odżywkę regularnie, otwiera się w nowym oknie

