Marząc o świeżych, chrupiących kiełkach, które ozdobią wielkanocne potrawy i dodadzą im wyrazistego smaku, warto postawić na łatwą i sprawdzoną metodę domowej uprawy. To prostsze, niż się wydaje, a już po kilku dniach będziemy cieszyć się zdrowym plonem gotowym do podania na świątecznym stole.
Spis treści:
- Co zrobić, by przygotować nasiona do kiełkowania? O to zadbaj
- Ten krok jest bardzo ważny. Dzięki temu kiełki będą lepiej rosły
- Jak jeszcze pielęgnować kiełki? To sprawi, że uprawa będzie udana
Co zrobić, by przygotować nasiona do kiełkowania? O to zadbaj
Pierwszym krokiem, który pozwoli nam przygotować nasiona, jest ich moczenie. Należy wsypać je do słoika i zalać czystą, najlepiej przefiltrowaną wodą. Musi być jej dość dużo, aby nasiona mogły napęcznieć. Pozostawiamy je tak na około 10 godzin, a najlepiej po prostu na całą noc.
Oprócz tego musimy naszykować woreczek do kiełków. Możemy użyć specjalnie przeznaczonego do tego produktu lub zwykłego kawałka lnianej ściereczki czy bawełnianego mieszka. Najważniejsze jest to, aby materiał był czysty. Należy go także wymoczyć w ciepłej wodzie, zanim go użyjemy.
Po namoczeniu naszych nasion należy dokładnie je odcedzić, tak by nie były zbyt mokre, ale także, aby nie przeschły. Musimy włożyć je do przygotowanego wcześniej wilgotnego woreczka i zaciągnąć sznurkiem. Uważajmy jednak, aby nie wiązać go zbyt mocno, bo musimy pozostawić w środku miejsce na przepływ powietrza oraz wzrost kiełków.
Zobacz także: Zrób to w marcu, a juka będzie kwitła całe lato. Wystarczy podlać ją tym
Ten krok jest bardzo ważny. Dzięki temu kiełki będą lepiej rosły
To jednak nie wszystko, jeśli chcemy, by uprawa kiełków w woreczku była udana, to musimy zadbać o pewną kluczową kwestię, jaką jest płukanie. Ta niepozorna czynność wpływa na to, czy uchronimy kiełki od pleśni.
Należy wykonywać ją dwa razy dziennie, najlepiej co 12 godzin. W tym celu należy zanurzyć woreczek w czystej, letniej wodzie, na około 30-60 sekund i delikatnie nim potrząsnąć pod wodą, by nasiona mógłby się przemieszać i aby nie zbijały się w masę.
Pamiętajmy, by po płukaniu woreczek dobrze ociekł. Nie pozostawiamy go w misce z wodą, ponieważ ciągły dostęp wilgoci może zakończyć się pojawieniem się pleśni. Cała ta czynność ta jest bardzo ważna, ponieważ nie tylko zapobiega rozwojowi grzybów, ale także usuwa śluz, często pojawiający się podczas uprawy siemienia czy rzeżuchy.
Czytaj również: Wymieszaj to z kawą. Dzięki temu nie zobaczysz już ani jednego ślimaka w ogrodzie
Jak jeszcze pielęgnować kiełki? To sprawi, że uprawa będzie udana
Oprócz tego musimy pamiętać, że woreczek powinien być ciągle lekko wilgotny. Jeśli więc pomiędzy płukaniami szybko wysycha, warto dodatkowo go delikatnie spryskać.
Zadbajmy także o temperaturę otoczenia, która powinna wynosić 18-22 stopnie Celsjusza, ponieważ w zbyt chłodnym środowisku kiełkowanie będzie trwało dłużej, a w za ciepłym wzrośnie ryzyko pleśni.
Dodatkowo unikajmy umieszczania woreczków w przeciągach. Stawiajmy na miejsca, które mają dostęp do światła dziennego, ale nie znajdują się w obrębie bezpośrednich promieni słonecznych.



