Reklama
Reklama

Nie zostawiaj otwartej furtki dla pecha. Tego z pewnością nie rób w styczniu

Styczeń określany jest okresem przejścia i ostrożnego wchodzenia w nowy rok. Wobec tego, to co robimy w tym miesiącu, ma wpływ na to, jak będzie wyglądała dalsza część roku. Według dawnych wierzeń są pewne czynności, które zdecydowanie lepiej sobie odpuścić w styczniu. Wykonanie jednej z nich w tym miesiącu może przynieść pecha i pogrążyć w tym co było, nie robiąc miejsca na nowe.

Dla niektórych osób dawne wierzenia są stałym elementem codzienności, który ma przynieść dobrobyt i chronić przed pechem. Dla innych to zaś ciekawy aspekt kultury ludowej, wzbudzający wciąż spore zainteresowanie. Jeśli jednak jest w nich choć “ziarno prawdy", lepiej nie kusić losu i pewne zajęcia odpuścić sobie w styczniu. Na jedną czynność w szczególności warto zwrócić uwagę.

Czego nie robić w styczniu? Nie utrwalaj przeszłości, tylko zrób miejsce na nowe  

Przesądy w polskiej wierze ludowej funkcjonują już od wieków i wiele z nich praktykowane jest po dziś dzień. Nie chcąc kusić pecha już początkiem roku, warto rozsądnie podejść do stycznia i w tym czasie robić to, co pozwoli dobrze wejść w nowy rok, a także unikać tego, co może niepotrzebnie przyciągnąć do naszego życia pech.  

Styczeń w tradycyjnej kulturze zawsze uznawany był za okres spokoju i wyciszenia. Po końcówce roku pełnej świąt i gwaru stawał się momentem celebracji spokoju oraz powściągliwości w działaniu.  

Zalecano więc, by pewne czynności odłożyć na później. Mowa między innymi o robieniu większych porządków czy podejmowaniu ważnych decyzji, ale także o takich czynnościach jak wywoływanie zdjęć. Choć brzmi to dość zaskakująco, wiele osób zabiera się do tego właśnie w styczniu, by zebrać wszystkie wspomnienia z minionego roku i umieścić je w albumie.

Styczniowe przesądy z dawnych lat jasno przestrzegają jednak przed tą czynnością w tym miesiącu, gdyż ma ona przynosić pecha, smutek, a także symbolicznie przenosić emocje i uczucia z minionego roku do nowego.  

Zobacz także: Pierwsze 12 nocy stycznia pokaże ci przyszłość. W ten sposób odczytasz znaki na kolejny rok 

Wywoływanie zdjęć w styczniu. Dlaczego to nie jest dobry pomysł?  

Styczeń według dawnych wierzeń ma sprzyjać nowym początkom z miejscem na świeżą energię i emocje. Symbolika obrazu jaką niosą ze sobą zdjęcia to sposób na zatrzymanie chwili, przez utrwalenie wydarzeń i odczuć. Według przesądu czynność ta przywiązuje do tego, co minione, zamiast robić miejsce na to, co nowe.  

Nowy rok to czysta karta, w którą należy wejść z odpowiednią energią. Wywoływanie zdjęć i nostalgia sprzyjają pogrążaniu się w tym co już przeminęło, wyczerpując przy tym siły, które powinny być wykorzystywane na postawienie pewnych kroków początkiem nowego roku.  

W styczniu powinno się patrzeć w przyszłość, a nie powracać do dawnych wspomnień. Wywoływanie zdjęć według wierzeń prowadzi do zahamowań rozwoju, smutku oraz powrotu starych problemów. Lepiej więc nie kusić losu i nie zostawiać nawet najmniejszej furtki dla pecha i niekorzystnych dla nas wydarzeń. Dobrze rozpocząć nowy rok bez obciążeń i z miejscem na to, co nowe.  

Może cię zainteresować: Najbardziej leniwe znaki zodiaku. Najchętniej nawet nie kiwałyby palcem

Zobacz też:

Koniecznie zrób to 16 stycznia. Spełnisz marzenia i zrealizujesz każdy plan

Dla tych znaków styczeń będzie przełomowy. Los szykuje im niespodziankę

Te znaki zodiaku najgorzej znoszą samotność. Brak towarzystwa to dla nich kara

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wróżby | przepowiednie