W wielu domach bluszcz pojawia się jako dekoracja półek, parapetów i wiszących kwietników. Jego długie pędy efektownie opadają i pasują do wielu aranżacji wnętrz. Ta pnąca roślina, choć piękna, nie powinna jednak zdobić sypialni, jeśli chcemy, by była miejscem prawdziwego odpoczynku i nie zakłócała relacji domowników.
Bluszcz w sypialni ma odbierać energię i przynosić kłótnie
Według niektórych przesądów bluszcz nie jest najlepszą rośliną do pomieszczenia, w którym śpimy. Jego długie, wijące się pędy bywają symbolicznie kojarzone z uwikłaniem i pochłanianiem dobrej energii. W takiej interpretacji roślina może również oznaczać problemy i konflikty, które stopniowo oplatają domowników i utrudniają porozumienie.
Szczególnie odradza się więc stawiania tej rośliny w sypialni, która kojarzona jest z odpoczynkiem oraz regeneracją. Według przesądów bluszcz może bowiem zakłócać spokojny sen i sprzyjać niepokojącym snom.
Co więcej, w części przesądów mówi się również o zdolności do wywoływania nieporozumień, zazdrości oraz emocjonalnego dystansu między partnerami. Czasami bluszcz przedstawiany jest jako roślina, która osłabia więzi uczuciowe i sprowadza samotność.
Zobacz także: W listopadzie ten znak zodiaku przeżyje bolesne rozczarowanie. Sprawdź, czy to ty
Czy naprawdę trzeba wynieść bluszcz z sypialni?
Są to jednak jedynie symboliczne interpretacje, przekazywane wraz z innymi ludowymi wierzeniami i przesądami. Osoby, które przywiązują do nich wagę lub kierują się zasadami feng shui, mogą zdecydować się na umieszczenie bluszczu w innym pomieszczeniu. Roślina będzie się pięknie prezentować na przykład w salonie lub przedpokoju, ustawiona w jasnym miejscu, na półce, z której jej długie pędy będą mogły swobodnie opadać.
Wiele przesądów związanych z tą rośliną jest wynikiem jej natury botanicznej. Zimozielona i cieniolubna często oplata mury czy zamki, które od wieków kojarzą się z chłodem, przemijaniem i ponurą atmosferą. W dodatku oplatanie łatwo przełożono na ludzkie relacje jako symbol osaczenia i wysiania energii.
Współcześnie takie przesądy i wierzenia traktuje się raczej jako ciekawostki kulturowe, dlatego nie ma powodu, by obawiać się bluszczu. Jeśli jednak sama myśl o tej roślinie w sypialni budzi niepokój, można znaleźć dla niej miejsce w innym pomieszczeniu, a do sypialni wybrać na przykład sansewierię lub skrzydłokwiat.


