Zamiast po raz kolejny odgrzewać ziemniaki lub pozwolić im się zmarnować, lepiej przygotować z nich coś zupełnie nowego. Szkockie placuszki tattie scones są strzałem w dziesiątkę. Nie dość, że robi się je szybko i łatwo, to jeszcze są tak smaczne, że znikają z talerza, nim zdążą na nim ostygnąć. To prosty pomysł na ciepły posiłek, który zawsze warto mieć w zanadrzu.
Tattie scones, czyli szkockie placki ziemniaczane. Chrupiące i miękkie w środku
Szkockie placki ziemniaczane, znane jako tattie scones, tradycyjnie przygotowuje się z ugotowanych ziemniaków, mąki i tłuszczu. W przeciwieństwie do naszych tradycyjnych placków, nie wymagają długiego tarcia surowych warzyw czy też dodawania jajek.
Ich charakterystyczną cechą jest prostota. Masa ziemniaczana po usmażeniu zyskuje przyjemną rumianą, chrupiącą powierzchnię, podczas gdy środek pozostaje delikatny i miękki.
Najlepiej wykorzystać do tego ziemniaki ugotowane wcześniej, dobrze odparowane i całkowicie wystudzone. Sprawdzą się do tego więc idealnie ziemniaki, które zostały po obiedzie. To mój sprawdzony sposób, by się nie zmarnowały, a jednocześnie smakiem zachwyciły wszystkich domowników.
Placuszki można podawać na wiele sposobów. Dobrze smakują solo, ale można połączyć je z takimi dodatkami jak warzywa, jajka, bekon czy sałatka. Świetnie sprawdzą się na kolację na ciepło, ale również na śniadanie. W Szkocji jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych dodatków śniadaniowych.
Zobacz także: Placki ziemniaczane robię bez cebuli. Z tym dodatkiem są o wiele smaczniejsze
Jak zrobić szkockie placuszki ziemniaczane?
Kluczowym składnikiem tattie scones są ugotowane ziemniaki. Samo przygotowanie placuszków nie jest trudne, ale trzeba pamiętać o kilku podstawowych kwestiach. Ziemniaki powinny być dobrze ugotowane i dokładnie rozgniecione, a ciasto nie może być zbyt wilgotne. Warto też zachować umiar z mąką, by placuszki po usmażeniu nie wyszły twarde.
Składniki
Szkockie placuszki ziemniaczane
- 500 g ugotowanych ziemniaków (ugniecionych i suchych)
- 100-125 g mąki pszennej
- 25 g masła
- ½ łyżeczki soli
Przygotowanie:
Ziemniaki dokładnie rozgnieć lub utłucz. Dodaj masło, sól i wszystko wymieszaj na gładką masę. Dodaj część mąki i ponownie wymieszaj. Pozostałą mąkę dodawaj stopniowo, aż powstanie miękkie ciasto, z którego można formować placuszki.
Ciasto przełóż na oprószony mąką blat i podziel na trzy części. Z każdej uformuj kulę, spłaszcz i delikatnie rozwałkuj na grubość około 5 mm. Otrzymane 4 krążki ponakłuwaj widelcem i pokrój na 4 trójkąty.
Rozgrzej patelnię z grubym dnem na średnim ogniu, ale bez dodawania oleju. Placuszki piecz po około 2-3 minuty z każdej strony. Mają pojawić się na nich rumiane plamki, co oznacza, że środek jest już dobrze dopieczony.
Gotowymi placuszkami można zajadać się od razu solo lub z dodatkami, takimi jak boczek, jajko sadzone czy jajecznica. Dobrze smakują również podsmażane na niewielkiej ilości masła. Gdy zostało dużo ziemniaków z obiadu, można z nich więc przygotować nie tylko kolację, ale również i śniadanie. Smacznego!


