To najlepsze pączki na karnawał. Zrobisz je w zaledwie kwadrans
Karnawał sprzyja słodkościom, ale rzadko zostawia czas na długie przygotowania i wieloetapowe wypieki. Coraz większą popularność zyskują więc pączki, które powstają bez drożdży i nie wymagają wyrastania ani nadziewania. Wyjaśniamy, dlaczego ta ekspresowa wersja sprawdza się w sezonie spotkań i jak w kilkanaście minut przygotować przepyszną przekąskę.
Karnawałowy wariant pączków opiera się na cieście bez drożdży, którego podstawą jest wcześniej ugotowany i przestudzony budyń. Takie rozwiązanie wyraźnie zmienia tempo pracy w kuchni, ponieważ znika etap wyrastania oraz długiego wyrabiania ciasta. Po krótkim wymieszaniu masa nadaje się od razu do smażenia, a gotowe minipączki zachowują miękkość i jednolitą strukturę także po ostudzeniu. To forma przygotowania dobrze dopasowana do spontanicznych spotkań, typowych dla okresu karnawału.
Różnice widać również w samej formie i sposobie podania. Zamiast dużych pączków z nadzieniem powstają niewielkie kulki na jeden lub dwa kęsy, które łatwo ułożyć na półmisku i podać bez dodatkowej oprawy. Odpada konieczność nadziewania oraz ryzyko wypływania farszu podczas smażenia, a niewielki dodatek octu w cieście pomaga ograniczyć wchłanianie tłuszczu. Taki format sprawdza się podczas imprez tanecznych, luźnych spotkań towarzyskich i domówek, gdzie słodkie przekąski mają być wygodne i podawane bez pełnej zastawy.
Przeczytaj też: Obłędne drożdżowe bułeczki z cynamonem. Miękkie, puszyste, zaserwuj rodzinie
Dużą zaletą jest też swoboda wykończenia, która czyni przepis elastycznym i łatwym do dopasowania do okazji. Jedna porcja może zostać podzielona na kilka wersji smakowych, od klasycznie oprószonych cukrem pudrem, przez warianty z cynamonem, po pączki polane lukrem cytrynowym, pomarańczowym lub kakaowym. Dekoracja odbywa się już po smażeniu, co pozwala reagować na charakter spotkania i preferencje gości. Dzięki temu przepis pełni funkcję inspirującej bazy, do której powracamy regularnie, a nie rozwiązania na jedną okazję.
Składniki (ok. 35-45 minipączków):
- 500 ml mleka, najlepiej pełnotłustego.
- 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru (ok. 40 g).
- 3 duże jajka.
- 300 g mąki pszennej typu 450-550.
- 2-3 łyżeczki proszku do pieczenia (10-12 g).
- 120-150 g cukru, według preferowanej słodyczy.
- 2-3 łyżki octu spirytusowego.
- Szczypta soli.
Opcjonalnie dla aromatu:
- Skórka z cytryny lub pomarańczy.
- 1 łyżeczka wanilii lub cukru wanilinowego.
- 1-2 łyżki roztopionego masła.
- 1-2 łyżki kakao.
Do smażenia:
- 500-700 ml oleju roślinnego.
Do dekoracji i wykończenia:
- Cukier puder lub cukier z cynamonem.
- Lukier cytrynowy albo pomarańczowy.
- Lukier kakaowy.
- Wiórki kokosowe, orzechy, kolorowa posypka cukrowa lub starta gorzka czekolada.
Sposób przygotowania:
- Z proszku budyniowego i mleka przygotować gęstą masę o konsystencji kremu, lekko ją dosładzając, a następnie odstawić na kilka minut, aby straciła najwyższą temperaturę.
- W jednej misce wymieszać składniki suche, a w drugiej połączyć jajka z cukrem, octem oraz wybranymi aromatami.
- Do lekko ciepłego budyniu stopniowo dodać mieszankę jajeczną, a następnie wsypać mąkę z proszkiem i solą, mieszając tylko do momentu połączenia składników.
- W głębokim naczyniu rozgrzać olej i nakładać porcje ciasta łyżeczką, smażąc je małymi seriami, aż nabiorą złocistego koloru.
- Gotowe minipączki przenieść na ręcznik papierowy, a po krótkim studzeniu wykończyć wybraną posypką lub lukrem.
Zobacz też:
Rozgrzewająca zupa ziemniaczana. Ewa Wachowicz stawia na oryginalny dodatek
To najlepszy ser do sernika. Wcale nie ten z wiaderka
Mało kto pije tę herbatę, a szkoda. Działa cuda na żołądek i zszargane nerwy