Nie bez powodu stefanka przez lata kojarzyła się z imieninami, świętami i rodzinnymi spotkaniami. Ciasto było popularne w czasach PRL, a ślady jego obecności można znaleźć m.in. w materiałach Warszawskich Zakładów Ciastkarskich z 1962 roku.
Składniki na ciasto Stefanka z PRL-u
W klasycznej stefance najważniejsze są cienkie miodowe blaty oraz odpowiednio zrobiony krem grysikowy. Do przygotowania Stefanki z PRL-u będziesz potrzebować:
Na miodowe blaty:
- 500 g mąki pszennej,
- 200 g zimnego masła,
- 100 g cukru pudru,
- 70 g płynnego miodu,
- 2 jajka,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- szczypta soli.
Na krem z kaszy manny:
- 750 ml mleka,
- 6 pełnych łyżek kaszy manny,
- 200 g miękkiego masła,
- około 140 g cukru pudru,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego lub ekstraktu waniliowego.
Na polewę:
- 100 g gorzkiej lub deserowej czekolady,
- 60 g masła.
Dodatkowo:
- 150-200 g gęstych powideł śliwkowych,
- posiekane orzechy włoskie.
Powidła nie są obowiązkowe, ale ich lekko kwaśny smak dobrze równoważy słodycz miodowych blatów i kremu. Podobny zestaw składników pojawia się również we współczesnych recepturach Stefanki, choć proporcje i sposób przygotowania mogą się różnić.
Sprawdź również: Babcia zna sposób na idealne kluski śląskie. Wystarczy 1 łyżka tego, otwiera się w nowym oknie
Ciasto Stefanka z PRL-u - sposób przygotowania
Przygotuj formę o wymiarach około 20 x 30 cm. Przesiej mąkę, dodaj sodę, sól i cukier puder. Dorzuć pokrojone zimne masło, a następnie rozetrzyj wszystko palcami, aż uzyskasz konsystencję drobnej kruszonki. Dodaj jajka i miód, po czym szybko zagnieć jednolite ciasto. Podziel je na trzy równe części. Nagrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Każdą porcję ciasta cienko rozwałkuj, najlepiej bezpośrednio na papierze do pieczenia, i piecz osobno przez około 8-12 minut. Wyjmij blaty, gdy lekko się zezłocą, i pozostaw je do całkowitego wystudzenia. Nie przejmuj się tym, że będą twarde - zmiękną po przełożeniu kremem.
Odlej pół szklanki mleka i rozmieszaj w nim kaszę mannę. Resztę mleka zagotuj z cukrem waniliowym. Wlej kaszę do gorącego mleka, cały czas mieszając, i gotuj na małym ogniu, aż masa wyraźnie zgęstnieje. Przykryj ją i wystudź do temperatury pokojowej. Utrzyj miękkie masło z cukrem pudrem na jasny krem. Stopniowo dodawaj wystudzoną masę z kaszy manny, cały czas miksując. Połóż pierwszy blat na desce lub w formie, rozsmaruj połowę kremu, przykryj drugim blatem i delikatnie dociśnij. Jeśli używasz powideł, posmaruj nimi blat przed nałożeniem kremu. Wyłóż pozostałą część masy i przykryj ją trzecim blatem.
Rozpuść masło na małym ogniu, zdejmij rondelek z palnika i dodaj połamaną czekoladę. Wymieszaj na gładką polewę i rozprowadź ją na wierzchu ciasta. Posyp Stefankę orzechami, jeśli masz na nie ochotę. Przykryj ciasto i włóż je do lodówki. Odczekaj co najmniej całą noc, a najlepiej 24-48 godzin. W tym czasie wilgoć z kremu sprawi, że miodowe blaty zmiękną, a wszystkie warstwy połączą się w charakterystyczną dla Stefanki całość. To właśnie cierpliwość jest jednym z najważniejszych elementów tego starego przepisu


