Kluski śląskie nigdy więcej nie wyjdą gumowe. Wystarczy pamiętać o tym
Kluski śląskie tylko z pozoru są proste w przygotowaniu. W praktyce wiele osób narzeka, że wychodzą twarde, ciągnące się albo gumowe. Tymczasem problem wcale nie leży w ziemniakach ani w mące. Kluczowy jest jeden etap, który wiele osób pomija lub robi w pośpiechu. Wystarczy drobna zmiana, a kluski będą miękkie, sprężyste i idealnie delikatne.
Wydaje się, że nie ma prostszego i tańszego dania pod słońcem. Ugotowane ziemniaki, mąka, jedno jajko i w kilka chwil mamy obiad dla całej rodziny. Kluski śląskie mają jednak swoje sekrety, które warto poznać. Dzięki temu będą delikatne i lekkie.
Najczęstszą przyczyną gumowatych klusek śląskich jest zbyt dużo mąki ziemniaczanej. Często przy zbyt wilgotnych ziemniakach dosypujemy jej więcej, przez co ciasto staje się ciężkie i ciągnące. Dlaczego więc kluski naszych babć zawsze wychodziły idealne, choć nikt nie odmierzał składników miarką?
Sekret tkwił w triku z garnkiem, który jest bardzo prosty w zastosowaniu. Po ugotowaniu i ugnieceniu ziemniaków, wyrównaj ich powierzchnię na dnie garnka. Następnie podziel masę nożem na 4 części i jedną z nich wyjmij z garnka. W to miejsce wsyp mąką ziemniaczaną tak, aby była zrównana z powierzchnią masy. Potem dodaj do garnka wyjętą wcześniej część ziemniaków i jedno jajko. Sposób z garnkiem pozwala szybko, bez ważenia i mierzenia zachować idealne proporcje ziemniaków do skrobi, czyli 1:4.
Kiedy ziemniaki są już przeciśnięte lub dokładnie utłuczone, wiele osób zaczyna energicznie wyrabiać masę. To kolejny krok w stronę gumowych klusek. Masę na kluski śląskie mieszamy krótko i delikatnie, tylko do połączenia składników. Dzięki temu ciasto nie będzie zbite, a kluski wyjdą lekkie jak piórko.
Nawet dobrze przygotowane ciasto można zepsuć podczas gotowania. Wrzucone do zbyt małej ilości wody albo gotowane zbyt długo, kluski śląskie tracą swoją delikatność i robią się gumowe. Powinny swobodnie pływać w dużym garnku i gotować się tylko do momentu, aż wypłyną na powierzchnię. Woda ma zaledwie pyrkać, a nie gwałtownie wrzeć. Ogromne znaczenie ma również gotowanie klusek partiami. Zbyt dużo ciasta naraz obniża temperaturę wody i sprawia, że całość przestaje się gotować. To prosty krok do zepsucia ostatecznego efektu.
Zobacz też:
Te pączki możesz jeść nawet na diecie. Nie ociekają tłuszczem
Ma 2 razy więcej białka niż mięso, za to nie ma tłuszczu. Warto jeść w czasie diety
Gofrów w takiej odsłonie jeszcze nie jadłeś. U mnie zastępują kanapki