Reklama
Reklama

Wyższa emerytura w marcu? Ci seniorzy mogą liczyć na większe przelewy

Marcowa waloryzacja emerytur ponownie zmieni wysokość przelewów trafiających na konta milionów seniorów. W 2026 roku podwyżka będzie niższa niż w poprzednich latach, ale obejmie większość świadczeń wypłacanych przez ZUS i wpłynie także na część dodatków. Wyjaśniamy, kto zobaczy wyższe kwoty już w marcu, a w jakich sytuacjach na podwyżkę trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.

Marcowa waloryzacja: ci emeryci dostaną większe świadczenia

Od 1 marca 2026 r. ZUS przeprowadzi coroczną waloryzację emerytur i rent, która następuje automatycznie i nie wymaga żadnych wniosków. Świadczenia wzrosną o 4,88 proc., co przełoży się na podwyżki zarówno emerytur minimalnych, jak i wyższych. W praktyce najniższa emerytura zwiększy się z 1 878,91 zł brutto do około 1 970,60 zł brutto, a pozostałe świadczenia zostaną podniesione proporcjonalnie według tej samej zasady.

Marcowa waloryzacja obejmuje nie tylko emerytury, ale również renty z FUS oraz świadczenia i dodatki powiązane z emeryturą minimalną. Oznacza to wyższe kwoty m.in. dodatku pielęgnacyjnego i kombatanckiego, a także wzrost trzynastej emerytury. Odmiennie działa czternasta emerytura, której pełna wysokość zależy od spełnienia kryterium dochodowego i może zostać obniżona po jego przekroczeniu.

Przeczytaj też: Będzie nowy dzień wolny od pracy? Wybór padł na piątek 13-stego

Znaczenie ma również moment nabycia prawa do świadczenia, ponieważ waloryzacja obejmuje tylko te emerytury i renty, do których prawo przysługuje na koniec lutego. Jeżeli decyzja emerytalna zaczyna obowiązywać dopiero od marca, w danym roku nie ma jeszcze świadczenia, które mogłoby zostać objęte podwyżką, a waloryzacja nastąpi dopiero przy kolejnym przeliczeniu. Ta zasada ma szczególne znaczenie dla osób planujących zakończenie aktywności zawodowej i wybór daty przejścia na emeryturę.

Od czego zależy wysokość waloryzacji emerytury?

Zasady waloryzacji emerytur wynikają wprost z przepisów ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mechanizm opiera się na dwóch elementach: inflacji z poprzedniego roku oraz części realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Ustawa gwarantuje, że do wskaźnika zawsze wlicza się co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac, a wyższy udział jest możliwy tylko wtedy, gdy zostanie uzgodniony w ramach Rady Dialogu Społecznego lub wskazany w rozporządzeniu rządu. W przypadku 2026 r. przyjęto właśnie ten minimalny wariant, co automatycznie ogranicza skalę podwyżek.

Przeczytaj też: Te osoby mogą skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej. Jest sporo do odliczenia

Na poziom waloryzacji wpływają także szczegółowe dane statystyczne publikowane przez GUS, w tym wskaźniki inflacji liczone oddzielnie dla całej gospodarki i dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów. W 2025 r. średnioroczny wzrost cen ogółem wyniósł 3,6 proc., natomiast w koszyku emeryckim sięgnął 4,2 proc., co odzwierciedla większy udział wydatków na żywność, leki i utrzymanie mieszkania.

Tegoroczne prognozy wyraźnie kontrastują z podwyżkami z ostatnich lat. W 2023 r. świadczenia wzrosły o 14,8 proc., w 2024 r. o 12,12 proc., a w 2025 r. o 5,5 proc. Ten spadek nie jest efektem zmiany przepisów, lecz konsekwencją wyhamowania inflacji po rekordowych wzrostach z lat 2022 i 2023. Dla seniorów oznacza to powrót do umiarkowanych podwyżek, które nadal są obowiązkowym elementem systemu, ale nie przynoszą już skoków znanych z okresu wysokiej dynamiki cen.

Zobacz też:

Nowe świadczenie dla seniorów? Te osoby mogłyby skorzystać

Zastąp tym żarówki ledowe. Twoje rachunki za prąd spadną

Ponad 4000 zł świadczenia. Kto może liczyć na taki przelew?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pieniądze | emerytura | senior