Ceny mediów uległy podwyższeniu, dlatego warto poszukać oszczędności, chociażby podczas wakacyjnego wyjazdu. Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez IBRIS dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej z 2022 roku, Polacy nie mają świadomości, jakie urządzenia zużywają najwięcej prądu. Warto raz na zawsze wyjaśnić tę kwestię, aby móc oszczędzać.
Spis treści:
- Polacy nie wiedzą, które urządzenia zużywają najwięcej prądu
- Te urządzenia zużywają najwięcej prądu
- Jakie urządzenia wyłączyć przed wyjazdem?
Polacy nie wiedzą, które urządzenia zużywają najwięcej prądu
Badanie IBRIS pokazało, że 47% Polaków uważa, że najwięcej prądu zużywa klimatyzacja. 27% respondentów wskazało kuchenkę, a 26% piekarnik. Takie odpowiedzi pokazały, że nie jesteśmy świadomi, na jakim sprzęcie można zaoszczędzić.
Jedynie 27% ankietowanych odpowiedziało poprawnie, wskazując kuchenkę. Odpowiedzi pozostałych osób znacznie mijają się z rzeczywistością.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Dofinansowanie serwisu sprzętu elektronicznego — dla kogo, warunki, wysokość
Te urządzenia zużywają najwięcej prądu
Badanie dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej pokazało, że kuchenka elektryczna zużywa nawet 1480 kWh rocznie przy 4-osobowej rodzinie. Za rok użytkowania płacimy zatem 888 zł.
Kuchenka indukcyjna wypada nieco lepiej. W ciągu jednego roku wykorzystujemy 1168 kWh. W związku z tym rocznie płacimy 700,80 zł.
Dla przykładu czajnik zużywa na rok 292 kWh, co daje nam kwotę 175,20 zł rocznie. Zmywarka też czerpie mało prądu - 262 kWh na rok. Za jej zużycie płacimy więc 157,20 zł rocznie. Najczęściej wskazywana klimatyzacja w ogóle nie była brana pod uwagę w rankingu 10 urządzeń pożerających prąd.
Jakie urządzenia wyłączyć przed wyjazdem?
Jeśli chcemy zaoszczędzić na prądzie, będąc na urlopie, to warto wyłączyć oświetlenie z ogrodu, które uaktywnia się o tej samej porze, zazwyczaj po zmroku. Zalecamy też odłączenie telewizora. Nawet wyłączone urządzenie potrafi wejść w tryb czuwania.
Przed wyjazdem odłączmy także bojler, który grzeje wodę. Jeśli tego nie zrobimy, to i tak zapłacimy za niewykorzystaną energię podczas naszej dwutygodniowej nieobecności w domu.


