Choć część tych roślin wygląda efektownie i jest łatwa w uprawie, ich obecność może naruszać prawo. Warto sprawdzić, czy w naszym ogrodzie nie rośnie coś, co może kosztować fortunę.
Czym są inwazyjne gatunki obce i dlaczego są niebezpieczne?
Inwazyjne gatunki obce (IGO) to organizmy, które nie występują naturalnie w danym środowisku, a po wprowadzeniu zaczynają się szybko rozprzestrzeniać. Problem polega na tym, że wypierają rodzime gatunki, zaburzają ekosystem i generują ogromne straty gospodarcze. Eksperci od lat alarmują, że skutki ich obecności są kosztowne na całym świecie. W niektórych krajach straty liczone są w dziesiątkach miliardów dolarów rocznie.
Sprawdź również: Tyle na komunię dają dziadkowie. Ile powinni przygotować chrzestni?
Te rośliny mogą sprowadzić na ciebie kłopoty
Lista zakazanych gatunków jest regularnie aktualizowana i obejmuje również rośliny popularne w polskich ogrodach. Wśród nich znajdują się m.in.:
- pistia rozetkowa (często spotykana w oczkach wodnych),
- dławisz okrągłolistny (pnącze ozdobne),
- niecierpek gruczołowaty,
- trojeść amerykańska,
- chmiel japoński,
- kabomba karolińska,
- barszcz Sosnowskiego.
Wiele z nich przyciąga ogrodników szybkim wzrostem i efektownym wyglądem. Niestety te same cechy sprawiają, że są niezwykle ekspansywne i trudne do opanowania w naturze.
Nawet milion złotych kary i więzienie
Przepisy nie pozostawiają złudzeń, a konsekwencje mogą być bardzo poważne. W zależności od sytuacji, posiadanie lub rozpowszechnianie zakazanych gatunków może zostać uznane za wykroczenie albo przestępstwo. Najsurowsze kary grożą za:
- handel zakazanymi roślinami,
- ich transport lub rozmnażanie,
- przetrzymywanie bez zezwolenia,
- brak reakcji na nakaz ich usunięcia.
W skrajnych przypadkach grozi do 5 lat pozbawienia wolności lub grzywna sięgająca nawet 1 000 000 zł. Co ważne, odpowiedzialność można ponieść także nieświadomie. Wystarczy, że roślina znajduje się na naszej działce.


