Reklama
Reklama

​Wpłaciła ponad 1,3 mln do "niebiańskiego banku". Myślała, że dzwonią do niej Bóg i Maryja

O oszustwach na wnuczka, na policjanta czy na bank słyszał praktycznie każdy. Jest to wyjątkowo podła próba kradzieży pieniędzy, najczęściej od seniorów. Pewien mężczyzna postanowił pójść krok dalej. Dzwonił do starszej kobiety i podawał się za Boga i Maryję. W ten sposób wyłudził od nieświadomej zagrożenia seniorki ogromne pieniądze.

Ofiarą wyłudzeń pieniędzy najczęściej padają osoby starsze. Oszuści potrafią zdobyć ich zaufanie lub zmanipulować w kwestii zagrożenia najbliższych członków rodziny.

Oszust zaczął działać w 2014 roku

Szwindel miał miejsce w Hiszpanii, a rozpoczął się już w 2014 roku. To właśnie wtedy mężczyzna wpadł na pomysł, jak oszukać starszą kobietę, która dodatkowo była jego sąsiadką. Plan oparł na "niebiańskiej skrzynce", do której seniorka miała wpłacać pieniądze. Znajdowała się ona przy sklepie z artykułami medycyny naturalnej, którego właścicielem był oszust.

Kolejna część planu była możliwa do zrealizowania dzięki temu, że mężczyzna znał członków rodziny poszkodowanej. Gdy do niej dzwonił, najczęściej podawał się właśnie za Boga lub Maryję i roztaczał przed nią wizję wypadków i nieszczęść, które mogą spotkać jej bliskich. Jedynym sposobem na uniknięcie strasznego losu była "modlitwa i ofiara". Tę ostatnią miała umieszczać właśnie w "niebiańskiej skrzynce".

Kobietę po 5 latach uświadomiła rodzina

By wzbudzić zaufanie starszej kobiety, mężczyzna nazywał ją "świętą". Wykorzystał w ten sposób jej brak zdolności do racjonalnego myślenia, gdyż jak wynika z informacji hiszpańskich mediów, seniorka prawdopodobnie cierpi na zaburzenia psychiczne.

Cały proceder trwał pięć lat, a zakończył się w 2019 roku. Wtedy właśnie rodzina kobiety zorientowała się, że zaciągnęła ona w banku dwa kredyty. Ich zdziwienie było niezwykle duże, gdyż wiodła ona do tej pory skromne życie i nikt nie rozumiał, po co były jej potrzebne dodatkowe środki finansowe.

Od 2014 do 2019 roku seniorka wpłaciła do "niebiańskiej skrzynki" około 300 tys. euro. W przeliczeniu daje to niespełna 1,4 mln złotych. Po interwencji rodziny mężczyzna został zatrzymany przez policję.

Mężczyzna stanie przed sądem

Przed zatrzymaniem policja, wraz z poszkodowaną, nagrali kilka telefonów, jakie wykonał do niej oszust. Słychać na nich, jak mężczyzna "wciela się" w postaci różnych świętych i przypomina seniorce o dyskrecji.

Mężczyzna zasiadł na ławie oskarżonych z zarzutem wykorzystania starszej kobiety, którą znał od 20 lat, a także jej braku zdolności do racjonalnego myślenia. Prokuratura domaga się dla niego kary ośmiu lat bezwzględnego pozbawienia wolności, 7200 euro grzywny oraz oczywiście zwrotu wszystkich wyłudzonych pieniędzy.

Zobacz też:

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

​Zadanie z olimpiady matematycznej w Luksemburgu. Znasz wynik tego działania?

Fioletowy grzyb niesłusznie pomijany przez grzybiarzy. Do czego można go wykorzystać?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: prawdziwe historie