Wiosna to jedna z najbardziej wyczekiwanych pór roku, ale jej początek nie ma jednej, uniwersalnej daty. W kalendarzu funkcjonują aż cztery różne "starty" wiosny. I każdy z nich ma swoje uzasadnienie.
Wiosna astronomiczna, czyli wszystko zależy od Słońca
Najbardziej "naukową" definicją początku wiosny jest wiosna astronomiczna. Rozpoczyna się ona w momencie równonocy wiosennej, czyli wtedy, gdy dzień i noc trwają niemal tyle samo. Zjawisko to wynika z położenia Ziemi względem Słońca. W tym czasie promienie słoneczne padają prostopadle na równik, a na półkuli północnej dni zaczynają się wydłużać. W praktyce wiosna astronomiczna przypada zazwyczaj między 20 a 21 marca.
Sprawdź również: To w ten weekend nastąpi zmiana czasu. Nie zapomnij przestawić zegarka
Wiosna kalendarzowa to stała i symboliczna data
Znacznie prostsza jest wiosna kalendarzowa. Zawsze zaczyna się 21 marca - niezależnie od tego, co dzieje się na niebie. To data umowna, zakorzeniona w tradycji i edukacji. Właśnie dlatego dla wielu osób pierwszy dzień wiosny kojarzy się ze szkolnymi obchodami czy topieniem marzanny. Choć nie zawsze pokrywa się z równonocą, pozostaje najbardziej rozpoznawalnym początkiem tej pory roku.
Wiosna meteorologiczna - wygoda dla statystyk
Meteorolodzy podchodzą do tematu jeszcze inaczej. Dla nich wiosna zaczyna się zawsze 1 marca i trwa do końca maja. Taki podział roku na cztery równe sezony (po trzy miesiące) ułatwia analizę danych pogodowych. Dzięki temu można łatwiej porównywać temperatury, opady i trendy klimatyczne między latami. To podejście ma więc przede wszystkim praktyczne zastosowanie.
Wiosna astrologiczna to nowy początek
Istnieje też wiosna astrologiczna, która rozpoczyna się w momencie wejścia Słońca w znak Barana. Zwykle przypada to również około 20-21 marca. W astrologii ten moment symbolizuje początek nowego cyklu - energię, odrodzenie i działanie. To czas, który ma sprzyjać nowym decyzjom i zmianom, co dobrze wpisuje się w naturalny rytm przyrody budzącej się do życia.


