
Pomysł podwodnej kolei wydaje się szalenie trudny do zrealizowania. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że chodzi o ZEA. To właśnie w tym kraju znajduje się najwyższy budynek świata — Burdż Chalifa czy sztuczne Wyspy Palmowe.
Ma być szybciej, niż samolotem
Podwodne połączenie kolejowe ma łączyć arabską Fudżajrę z indyjskim Bombajem. Z punktu widzenia obu stron byłoby kluczowe zarówno z punktu widzenia transportu pasażerskiego, jak i towarowego. Odległość między tymi dwoma miastami w linii prostej to 1831 km, natomiast odległość drogowa wynosi... 6687 km. Sam lot trwa około trzech godzin, natomiast projektanci podwodnej kolei twierdzą, że skrócą ten czas nawet o godzinę. Realizacja tej inwestycji pozwoliłaby ZEA transportować ropę naftową do Indii, a z Bombaju przywozić słodką wodę z rzeki Narmada. Nie ma co ukrywać, że podróż po dnie morza byłaby nie lada gratką dla pasażerów.
Sprawdź również: To najmniejszy ptak w Polsce. Przylatuje do nas na zimę. Lasy Państwowe pokazują zdjęcie
Kiedy pierwszy przejazd podwodną koleją?
Niestety na pierwszy kurs koleją podwodną między Fudżajrą a Bombajem przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać... a może on się nigdy nie wydarzyć. Na ten moment ponownie analizowany jest wstępny projekt, a w najbliższej przyszłości ma zostać zlecone studium wykonalności. To właśnie w nim będzie musiała znaleźć się analiza techniczna. Wstępne informacje mówią o tym, że tunel ma być przeszklony, żeby pasażerowie mogli obserwować... podwodne życie.
Problemem może okazać się prędkość, jaką ma osiągać kolejka. Podczas jazdy z prędkością 1000 km/h może być ciężko cokolwiek zauważyć. Szczególnie że pod wodą jest "dosyć" ciemno. Jednak futurystyczne projekty mają to do siebie, że w początkowych etapach nikt nie wierzy w ich powodzenie. Może w tym przypadku się uda?


