Reklama
Reklama

​Ma być najszybszym pociągiem na świecie. Będzie się poruszał po... dnie morza

Myśląc o najszybszych pociągach na świecie od razu na myśl przychodzi nam japoński Maglev czy francuskie TGV. Jednak teraz układ sił może zostać zaburzony. Wszystko to przez plany, jakie snują Zjednoczone Emiraty Arabskie. Chcą zbudować pociąg, który jadąc po dnie morza, osiągnie prędkość 1000 km/h.

Pomysł podwodnej kolei wydaje się szalenie trudny do zrealizowania. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że chodzi o ZEA. To właśnie w tym kraju znajduje się najwyższy budynek świata — Burdż Chalifa czy sztuczne Wyspy Palmowe.

Ma być szybciej, niż samolotem

Podwodne połączenie kolejowe ma łączyć arabską Fudżajrę z indyjskim Bombajem. Z punktu widzenia obu stron byłoby kluczowe zarówno z punktu widzenia transportu pasażerskiego, jak i towarowego. Odległość między tymi dwoma miastami w linii prostej to 1831 km, natomiast odległość drogowa wynosi... 6687 km. Sam lot trwa około trzech godzin, natomiast projektanci podwodnej kolei twierdzą, że skrócą ten czas nawet o godzinę. Realizacja tej inwestycji pozwoliłaby ZEA transportować ropę naftową do Indii, a z Bombaju przywozić słodką wodę z rzeki Narmada. Nie ma co ukrywać, że podróż po dnie morza byłaby nie lada gratką dla pasażerów.

Sprawdź również: To najmniejszy ptak w Polsce. Przylatuje do nas na zimę. Lasy Państwowe pokazują zdjęcie

Kiedy pierwszy przejazd podwodną koleją?

Niestety na pierwszy kurs koleją podwodną między Fudżajrą a Bombajem przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać... a może on się nigdy nie wydarzyć. Na ten moment ponownie analizowany jest wstępny projekt, a w najbliższej przyszłości ma zostać zlecone studium wykonalności. To właśnie w nim będzie musiała znaleźć się analiza techniczna. Wstępne informacje mówią o tym, że tunel ma być przeszklony, żeby pasażerowie mogli obserwować... podwodne życie

Problemem może okazać się prędkość, jaką ma osiągać kolejka. Podczas jazdy z prędkością 1000 km/h może być ciężko cokolwiek zauważyć. Szczególnie że pod wodą jest "dosyć" ciemno. Jednak futurystyczne projekty mają to do siebie, że w początkowych etapach nikt nie wierzy w ich powodzenie. Może w tym przypadku się uda?

Zobacz też:

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

​Zadanie z olimpiady matematycznej w Luksemburgu. Znasz wynik tego działania?

Fioletowy grzyb niesłusznie pomijany przez grzybiarzy. Do czego można go wykorzystać?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: technologia