Pleśń w łazience nie od razu tworzy duży, ciemny nalot. Na początku mogą pojawić się pojedyncze czarne kropki lub niewielkie przebarwienia, które łatwo zlekceważyć. Najczęściej są widoczne w narożnikach, przy wannie i prysznicu czy na fugach.
Im wcześniej pleśń zostanie usunięta, tym większa szansa, że pozostanie tylko powierzchowna i nie będzie konieczna pomoc specjalisty.
Widzisz czarne kropki na ścianie? Zmyj je tym, zanim pleśń się rozrośnie
W sieci można znaleźć mnóstwo "genialnych" pomysłów na usuwanie pleśni z łazienki. Część z nich ma w sobie ziarnko prawdy, choć przy dużych czarnych plamach i tak raczej nie obejdzie się bez fachowca.
Specjaliści nie tylko bezpiecznie usuną grzyba, ale też znajdą i wyeliminują źródło wilgoci, co zapobiega nawrotom. Przy małych, powierzchownych kropeczkach można jednak poradzić sobie samemu.
Do miski z ciepłą wodą wystarczy dodać trochę łagodnego detergentu, zamoczyć miękką ściereczkę i dobrze ją odcisnąć. Następnie delikatnie przetrzeć nalot i dokładnie osuszyć powierzchnię.
Ten sposób nie sprawdzi się na bardzo porowatych materiałach, gdzie wilgoć i pleśń mogły wniknąć już głębiej.
Zobacz także: Przyciąga mole spożywcze jak magnes. To dlatego uporczywie wracają
Detergent może pomóc na pleśń. Nie zawsze jednak wystarcza
Sekret tkwi w surfaktantach, czyli substancjach powierzchniowo czynnych obecnych w detergentach, które pomagają oderwać zabrudzenia wraz z widocznym nalotem.
Samo pocieranie też jest bardzo ważne, ponieważ fizycznie usuwa nalot z czyszczonej powierzchni. Trzeba jednak pamiętać, że wyczyszczenie ściany z czarnych kropeczek nie zawsze usunie przyczynę problemu.
Jeśli szybko pojawią się ponownie, winna może być wysoka wilgotność, słaba wentylacja albo nieszczelność. W takim przypadku domowy roztwór poprawi wygląd powierzchni, ale bez usunięcia przyczyny pleśń szybko wróci.


