Przygotowania do Wszystkich Świętych obejmują nie tylko porządkowanie nagrobków i zakup kwiatów, ale także wybór zniczy, które będą płonąć jak najdłużej. Niestety, niektóre wkłady wypalają się znacznie szybciej, niż wynikałoby to z informacji na opakowaniu. W przedłużeniu jego żywotności pomoże domowy sposób.
Sól przedłuży palenie się znicza
Choć brzmi niepozornie, ten trik jest znany od dekad. Polega na rozsypaniu niewielkiej ilości soli wokół knota jeszcze przed zapaleniem wkładu. Sól spowolnia topnienie parafiny lub wosku, dzięki czemu płomień staje się bardziej stabilny i nie zużywa paliwa tak szybko. Ważne jest, aby nie przesadzić z ilością soli, bo może to zakłócić spalanie.
W efekcie znicz może płonąć nawet kilkanaście godzin dłużej. Płomień będzie bardziej stabilny i mniej narażony na przedwczesne zgaśnięcie. To szczególnie przydatne jesienią, gdy na cmentarzach często wieje silniejszy wiatr, a temperatury są coraz niższe.
Zobacz też: Tak zabezpieczysz wiązanki na cmentarzu przed kradzieżą. Sprawdzone triki, otwiera się w nowym oknie
Inne sposoby na przedłużenie żywotności znicza
W zniczu najważniejsze są dwa elementy: knot i wosk. Wosk powinien być mocno zbity, by wolniej się topił. Dlatego warto sięgać po wersje prasowane, a nie lane. Dłuższą żywotność zapewniają też wkłady olejowe.
Knot znicza powinien być cienki. Przed samym zapaleniem warto go przyciąć do wysokości 0,5 cm i wyprostować. Taka długość zapewni dłuższe spalanie. Niektórzy wsadzają znicze przed Wszystkimi Świętymi do lodówki. To jednak działanie na krótką metę. Początkowo taki znicz będzie palił się wolniej, ale szybko dojdzie do wyrównania temperatur.
Warto też kupować produkty zabudowane, najlepiej z pokrywką. Nie tylko nie są one narażone na zgaszenie przez wiatr, ale są też zwyczajnie bezpieczniejsze. Przy zabudowanym zniczu maleje prawdopodobieństwo zaprószenia ognia.


