W okresie jesienno-zimowym koce są jednym z najważniejszych elementów kanapy. Bez nich trudno wyobrazić sobie chłodne wieczory, bo przyjemnie otulają ciało i pomagają się ogrzać po spacerze.
Nie musisz jednak co roku kupować nowych. Po wyjęciu z dna szafy koce warto po prostu dobrze wyprać. Jeśli chcesz, żeby po praniu znów były miękkie, puszyste i przyjemne w dotyku, wlej do prania, otwiera się w nowym oknie jeden tani składnik.
Wlej ocet do pralki. Koce po praniu będą miękkie i puszyste jak chmurka
Koce po praniu często stają się szorstkie, sztywne i nie są już tak przyjemne w dotyku, przez co niektórzy co sezon kupują nowe. Ja uważam jednak to za stratę pieniędzy, no chyba że komuś wyjątkowo spodobał się jakiś wzór czy materiał.
Koce po praniu wciąż mogą być miękkie i puszyste, o ile zastosuje się trik ze zwykłym octem. Wystarczy wlać niewielką ilość octu do przegródki na płyn do płukania.
To genialne zagranie, ponieważ pomaga on usunąć z włókien materiału resztki detergentów, przez które tkanina może tracić swoją miękkość.
Nie trzeba też obawiać się mocnego zapachu, bo na całe pranie wystarczy około 0,5 szklanki produktu. Przed zastosowaniem triku warto jednak sprawdzić zalecenia producenta pralki.
Zobacz także: Jesienią kładę 2 listki na grzejniku. Rozwiązują uciążliwy problem, otwiera się w nowym oknie
Nie tylko ocet. O tym musisz pamiętać podczas prania koców
Sam ocet nie zadziała jednak na stary koc jak magiczna różdżka. Podczas prania najważniejszy jest wybór odpowiedniej temperatury i wirowania. Zanim wrzucisz koc do pralki, sprawdź metkę i dostosuj program do rodzaju materiału.
Producenci często zalecają prać koce w temperaturze 30 lub 40 stopni Celsjusza, na delikatnym programie i przy niższych obrotach.
Nie przesadzaj też z detergentem, bo duża ilość proszku lub płynu może pozostać we włóknach i sprawić, że koc po wyschnięciu będzie sztywniejszy. Nie wszystkie koce można też suszyć w suszarce.


