Reklama
Reklama

Ten sprzęt zużywa prąd za prawie 1200 złotych. Ta zmiana w kuchni zrobi diametralną różnicę w twoich rachunkach

Kwestia cen energii elektrycznej to temat, który porusza wszystkich. W końcu w każdym domu znajdziemy tak podstawowe urządzenia jak pralka, lodówka czy piekarnik. Jednak niektóre z nich zużywają o wiele więcej prądu, niż pozostałe. Sprawdź, które sprzęty są najbardziej energożerne i ile kosztuje rocznie ich utrzymanie.

Praktycznie wszystkie urządzenia wokół nas działają tylko po podłączeniu ich do prądu. Bez energii elektrycznej nie damy rady funkcjonować, a coraz większa liczba sprzętów sprawia, że nasze rachunki raczej nie zmaleją.

Cena prądu w 2023 i 2024 roku. Jakie zmiany nas czekają?

Prawdopodobieństwo wzrostu cen energii elektrycznej w 2024 roku jest niezwykle wysokie. Zresztą coraz większe opłaty widać już od 2022 roku. Rok temu średni koszt 1 kWh wynosił 77 groszy. W tym roku, w zależności od regionu Polski, jest to kwota między 94 grosze a 1 zł 3 gr — oznacza to podwyżkę od 22 do 34 proc. Z kolei jeśli potwierdzą się prognozy dotyczące kolejnych podwyżek, to w 2024 roku możemy spodziewać się cen w okolicy 1 zł 57 gr za 1 kWh. Będzie to podwyżka o ponad 203 proc. w stosunku do 2022 roku.

Najważniejsze czynniki, które kształtują ostateczną cenę energii elektrycznej dla odbiorcy indywidualnego to wysokość kontraktów terminowych na surowce energetyczne, a także koszty uprawnień do emisji CO2. Niestety, aktualnie Polska ma najdroższy prąd w całej Unii Europejskiej, co bezpośrednio przekłada się na szalenie wysokie rachunki dla gospodarstw domowych.

Co wpływa na zużycie prądu przez urządzenia?

Ostatecznym poziom zużycia prądu przez nasze domowe urządzenia to wypadkowa ich klasy energetycznej oraz czasu użytkowania. Klasa energetyczna to wskaźnik, który informuje nas o energooszczędności sprzętu. Są to klasyczne naklejki ze słupkami w kolorach od zielonego do czerwonego. Od marca 2021 roku na etykietach znajdziemy siedem klas efektywności energetycznej:

  • A — kolor ciemnozielony,
  • B — kolor zielony,
  • C — kolor jasnozielony,
  • D — kolor żółty,
  • E — kolor jasnopomarańczowy,
  • F — kolor pomarańczowy,
  • G — kolor czerwony.

Oczywiście im wyższa klasa energetyczna, tym mniej prądu zużywa urządzenie w trakcie swojej pracy.

Drugi czynnik, który wpływa na to, jak dużo prądu zużywa nasze gospodarstwo domowe, to czas pracy sprzętu. W wielu przypadkach sprzęt, który z pozoru nie zużywa dużo energii elektrycznej, może mieć znaczny wpływ na rachunek, jeśli jest używany bardzo często. To samo dotyczy urządzeń zużywających sporo prądu, jednak używanych rzadko i nie przez długi czas — w takim przypadku zapewne nie wpłynie to w dużym stopniu na wysokość rachunku.

Który sprzęt zużywa najwięcej prądu?

Na liście najbardziej prądożernych sprzętów domowych król, a właściwie królowa, jest tylko jedna. Mowa tu oczywiście o płycie indukcyjnej. W przypadku tego urządzenia średnie roczne zużycie oscyluje w okolicach 750 kWh. Jeśli potwierdzą się prognozy dotyczące przyszłorocznych cen prądu, właściciele płyt indukcyjnych zapłacą prawie 1200 złotych za jej użytkowanie. Trochę mniej, bo niecałe 500 kWh średnio w rok zużywa piekarnik elektryczny. Korzystając z tego sprzętu, w przyszłym roku możemy zapłacić za prąd niecałe 800 zł.

Na dalszych pozycjach znajdują się kolejne artykuły gospodarstwa domowego, których codziennie wykorzystuje większość osób, czyli lodówka (270 kWh), czajnik elektryczny (240 kWh) i zmywarka (237 kWh). Regularne korzystanie z tych sprzętów może oznaczać w przyszłym roku konieczność zapłaty za prąd prawie 1200 złotych.

W porównaniu do płyty indukcyjnej stosunkowo mało prądu w ciągu roku zużywa odkurzacz (156 kWh), pralka (143 kWh), laptop (139 kWh) czy 40-calowy telewizor (128 kWh). Niektórzy mogą się zdziwić, w pozytywnym sensie, ile energii elektrycznej zużywa ładowanie telefonu komórkowego. Średnia na rok to... 2,48 kWh, czyli nawet po ewentualnych przyszłorocznych podwyżkach będzie to kwota w wysokości ok. 3 zł 90 groszy.

Jak oszczędzać prąd? 3 proste sposoby na niższe rachunki

Zwróć uwagę na wszystko, co związane z oświetleniem. O ile pojedyncza lampa czy żarówka nie jest odpowiedzialna za większą część kwoty na rachunku, o tyle w kontekście wszystkich źródeł światła znajdujących się w domu możemy mówić o większych kosztach. Jak ich uniknąć? Przede wszystkim kupujmy żarówki energooszczędne, które pobierają o wiele mniej energii. Po drugie — wyłączajmy światło za każdym razem, gdy wychodzimy z danego pomieszczenia. Po trzecie — jak najwięcej korzystajmy ze światła dziennego.

Jeśli weźmiemy pod uwagę ilość prądu zużywaną przez płytę indukcyjną, widać tu duże pole do popisu. Zacznijmy od wpojenia sobie nawyku, że każdy garnek powinien mieć przykrywkę. To znacznie ogranicza niepotrzebne straty energii podczas gotowania. Powinniśmy także wybierać potrawy, które gotują się krócej i najlepiej te jednogarnkowe. Jeśli będziemy korzystać z jednego pola grzewczego, zamiast trzech czy czterech, zużycie prądu również będzie trzy- lub czterokrotnie niższe.

Stosunkowo łatwo jest zmniejszyć ilość prądu zużywanego przez pralkę i zmywarkę. I wcale nie chodzi tu o pranie czy zmywanie ręczne. Wystarczy pamiętać, by włączać te urządzenia zawsze, gdy są pełne. W połowie zapełniona pralka lub zmywarka pobierze tyle samo energii, co ta pełna, a my w końcu również będziemy chcieli wyprać drugą połowę prania czy umyć drugą połowę naczyń. To prosta droga do podwojenia zużycia. Warto również korzystać z programów EKO, które zostały tak stworzone, by pobierać jak najmniej energii.

Zobacz też:

Ekran telewizora czyść tylko w ten sposób. Kurz przestanie na nim osiadać

Posadź je na parapecie. Pająki stracą ochotę na wizytę

Grzybiarze są w siódmym niebie. Zaczął się sezon na te żółte grzyby

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: triki | zakupy