Spis treści:
- Jak wypolerować stalowy zlew olejem, żeby nie był tłusty?
- Dlaczego olej przywraca stalowemu zlewowi połysk?
- Czego nie używać do zlewu ze stali nierdzewnej?
Jak wypolerować stalowy zlew olejem, żeby nie był tłusty?
Zaczynam od umycia zlewu ciepłą wodą z niewielką ilością łagodnego płynu do naczyń. Tłuszcz i resztki jedzenia usuń miękką gąbką lub mikrofibrą, a następnie dokładnie spłukuję pianę. Na koniec wycieram do sucha całą komorę, ranty oraz okolice odpływu. To ważne, ponieważ krople wody wysychają wraz z rozpuszczonymi minerałami. Właśnie w ten sposób powstają jasne kropki i obwódki.
Na czystą i suchą mikrofibrę nanoszę jedną lub dwie krople oleju rzepakowego albo słonecznikowego. Nie wlewam go bezpośrednio do komory, ponieważ trudno będzie później zebrać nadmiar. Rozprowadzam olej cienką warstwą zgodnie z kierunkiem szczotkowania stali, po czym poleruję powierzchnię czystą częścią ściereczki. Ruchy prowadzę wzdłuż fabrycznego szlifu, aby zachować jednolity wygląd zlewu i nie uwydatnić drobnych rys. Oliwa także nadaje się do polerowania, jednak jej intensywniejszy zapach może utrzymywać się na powierzchni.
Po zabiegu stal powinna lekko lśnić i być sucha w dotyku. Tłusta smuga widoczna po przesunięciu palcem oznacza, że oleju było za dużo. Wystarczy wtedy ponownie wypolerować zlew drugą, suchą mikrofibrą. Nadmiar oleju nie wzmacnia połysku, lecz zostawia lepką powłokę zbierającą kurz, mąkę i okruszki. Polerowanie zacznij więc od jednej kropli, a drugą dodaj dopiero wtedy, jeśli ściereczka nie pokryła całej powierzchni.
Dlaczego olej przywraca stalowemu zlewowi połysk?
Olej tworzy na czystej stali cienką warstwę, która wyrównuje sposób odbijania światła. Wówczas powierzchnia nabiera głębszego połysku, a delikatne smugi, odciski palców i ślady po pojedynczych kroplach przestają rzucać się w oczy. Jest to jednak efekt optyczny, a nie trwałe zabezpieczenie zlewu. Olej nie usuwa zabrudzeń ani osadu, więc możemy stosować go wyłącznie na umytą i dokładnie osuszoną powierzchnię. To ostatni etap pielęgnacji, podobnie jak polerowanie mebli po wcześniejszym oczyszczeniu.
Inaczej należy postąpić z białymi kropkami lub szorstkimi obwódkami wyczuwalnymi pod palcem. Najczęściej jest to kamień pozostawiony przez twardą wodę, zawierającą rozpuszczone związki wapnia i magnezu. Woda odparowuje, natomiast minerały osadzają się na stali i z czasem zostawiają coraz wyraźniejsze ślady. Olej może na krótko zmniejszyć ich widoczność, lecz nie rozpuści osadu. Powstawaniu zacieków najłatwiej zapobiec, wycierając zlew do sucha po każdym myciu.
Kamień można usunąć rozcieńczonym octem, o ile producent zlewu dopuszcza stosowanie kwaśnych środków. Zwilż miękką ściereczkę, przyłóż ją do osadu na kilka minut, a następnie delikatnie przetrzyj stal. Powierzchnię obficie spłucz czystą wodą i dokładnie osusz, zwracając uwagę na odpływ, uszczelki oraz łączenia. Pierwszą próbę przeprowadź w mało widocznym miejscu, ponieważ poszczególne modele różnią się rodzajem wykończenia. Dopiero po usunięciu kamienia nanieś na mikrofibrę 1-2 krople oleju i wypoleruj zlew zgodnie z kierunkiem szczotkowania stali.
Czego nie używać do zlewu ze stali nierdzewnej?
Zarówno metalowy druciak, jak i wełna stalowa mogą trwale porysować satynowe wykończenie zlewu. Pozostawiają też mikroskopijne drobiny żelaza, które pod wpływem wilgoci rdzewieją i tworzą rude punkty. Przebarwienia często wyglądają jak korozja samego zlewozmywaka, choć ich źródłem było użyte akcesorium. Do codziennego mycia lepiej wybrać miękką gąbkę lub mikrofibrę, a stal przecierać zgodnie z kierunkiem fabrycznego szlifu. Taką pielęgnację zalecają również producenci zlewozmywaków ze stali nierdzewnej.
Na liście niewskazanych preparatów znajdują się także wybielacze chlorowe oraz środki zawierające chlorki. Odporność stali zapewnia bardzo cienka warstwa tlenku chromu, która ogranicza kontakt metalu z otoczeniem. Długotrwałe działanie chlorków, zwłaszcza w obecności wilgoci i podwyższonej temperatury, może naruszać tę osłonę i prowadzić do korozji wżerowej. Na powierzchni pojawiają się wówczas niewielkie, lecz głębokie uszkodzenia.
Szczególnie niebezpieczne jest łączenie octu lub innego kwaśnego preparatu z wybielaczem chlorowym. Taka mieszanina może uwolnić toksyczny chlor, który podrażnia oczy, gardło i płuca, powodując pieczenie, kaszel oraz trudności z oddychaniem. Po usuwaniu kamienia octem należy dokładnie spłukać zlew czystą wodą i przewietrzyć kuchnię. Różnych środków czyszczących nie powinno się stosować jeden po drugim bez sprawdzenia ich składu i zaleceń na etykiecie.
Do regularnej pielęgnacji stalowego zlewu wystarczą łagodny płyn do naczyń, miękka ściereczka, dokładne płukanie i osuszanie.




