Wszyscy używamy spinaczy do ubrań, ale nie wszyscy wiemy, że mają one ukrytą funkcję. Na co dzień nikt nie zaprząta sobie nią głowy, a szkoda, bo może naprawdę ułatwić codzienne życie.
Odkąd ją odkryłam, mam mniej pracy i więcej wolnego czasu na przyjemności, bo nie muszę już tyle prasować. Czas, żeby wszyscy wreszcie dowiedzieli się, do czego służy mała dziurka w klamerce do prania.
Do czego służy mała dziurka w klamerce? Ma praktyczne zastosowanie
Większość klamerek do prania ma dwie dziurki. Ta położona wyżej, mniejsza, półokrągła i znajdująca się najbliżej szczęk spinacza zazwyczaj pozostaje nieużywana. To błąd, bo może ułatwić suszenie ubrań i ograniczyć ślady po klamerkach.
W małą dziurkę wystarczy wsunąć sznurek, a materiał zostawić między szczękami klamerki. Dzięki temu zacisk chwyta jedynie tkaninę, a nie materiał razem z linką. Ubranie wisi niżej i swobodniej, bez mocnego dociskania do sznurka.
Czytaj również: Japończycy tak przechowują ubrania. To dlatego mają idealny porządek
Dlaczego warto używać klamerki w ten sposób? Dzięki temu ubrań nie trzeba często prasować
Ten trik sprawia, że klamerka będzie trzymała ubranie płycej, przez co zostawi mniejszy odcisk na materiale. To z kolei ogranicza miejscowe zagniecenia i zmniejsza ryzyko, że po wysuszeniu trzeba będzie prasować ślady po spinaczach.
Metoda najlepiej sprawdza się przy lekkich koszulkach i cienkich tkaninach. Nie gwarantuje jednak, że każde ubranie obejdzie się bez prasowania. Zwłaszcza, gdy materiał jest cięższy a wiatr mocno wieje.


