Reklama
Reklama

W tej zagranicznej restauracji nie musisz się martwić o rachunek. Wszyscy Polacy jedzą za darmo

W mieście Valjevo w Serbii znajduje się restauracja, w której Polacy mogą zjeść i napić się całkiem za darmo. To zasługa naszego wybitnego rodaka i jego żony, którzy opłacili rachunek już przed stu laty. Co warto wiedzieć o tym niezwykłym miejscu i jego historii?

Bałkany są chętnie odwiedzane przez turystów z Polski, przy czym najwięcej osób kieruje się raczej do Chorwacji. W ostatnim czasie rosnącym zainteresowaniem cieszy się również Albania. Tymczasem jest wiele pięknych miejsc i krajów, które warto odwiedzić. Rzadko odwiedzanym, a ciekawym państwem jest między innymi Serbia, która powstała 5 czerwca 2006 roku, po rozpadzie federacji Serbii i Czarnogóry.

Niespełna 100 km od stolicy, Belgradu, znajduje się miasto Valjevo, które powinno zainteresować zwłaszcza Polaków. W lokalnej restauracji możemy bowiem się najeść całkowicie za darmo. Jak to możliwe?

Tam Polacy nie zapłacą za posiłek. To wyraz wdzięczności właściciela

W pewnej serbskiej restauracji turyści znad Wisły mogą zjeść posiłek za darmo. Wystarczy mieć polski paszport. Przypomniała o tym Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Belgradzie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Chodzi o restaurację "Corner", znajdującą się w miejscowości Valjevo. Właściciel lokalu, Đorđe Momić, chce w ten sposób wyrazić wdzięczność dla wybitnych polskich lekarzy, Hanny i Ludwika Hirszfeldów.

Restaurator docenia ich poświęcenie nie tylko dla miasteczka, ale i dla całego narodu serbskiego. Zdecydował, że już nigdy nie wystawi rachunku innemu Polakowi. Właściciel po raz pierwszy usłyszał o dzielnym małżeństwie kilka lat temu, gdy jego lokal odwiedził reżyser Paweł Wysoczański, który rozpoczął pracę nad filmem o ich działalności. Historia tak go poruszyła, że chce odwdzięczyć się narodowi polskiemu.

Czytaj też: Wyjątkowa sytuacja na uwielbianych przez Polaków wyspach. Pierwszy raz od ponad 60 lat 

Kim byli Hirszfeldowie? Tak przysłużyli się Serbom

Ludwik Hirszfeld to polski bakteriolog i immunolog, urodzony 5 sierpnia 1884 roku w Warszawie, zmarły 7 marca 1954 roku we Wrocławiu. Hanna Hirszfeldowa, z domu Kasman, przyszła na świat 17 lipca 1884 roku, a zmarła 20 lutego 1964 roku we Wrocławiu. Była pediatrą i profesorem nauk medycznych.

Po rozpoczęciu I wojny światowej małżeństwo udało się do ogarniętej epidemią tyfusu plamistego Serbii. Na własne życzenie przybyli do Valjeva, będącego centrum epidemii. Ludwik Hirszfeld leczył chorych i prowadził kursy dotyczące tyfusu plamistego i innych chorób.

Po powrocie do Polski i wybuchu II wojny światowej Hanna, Ludwik i ich córka Maria trafili do żydowskiego getta. Władze w Belgradzie przyznały wówczas doktorowi honorowe obywatelstwo Królestwa Jugosławii. Dzięki niemu ambasador Jugosławii w Berlinie i późniejszy laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, Ivo Andrić, zażądał uwolnienia rodziny Hirszfeldów. Ostatecznie udało im się wydostać z getta w 1942 roku, pod zmienionym nazwiskiem, dzięki pomocy rodziny Potockich. Niedługo po tej ucieczce córka pary zmarła jednak na gruźlicę. 


Zobacz też:

Chorwacka plaża skażona azbestem. Lepiej nie wybieraj się tam na majówkę

Jesteś fanem Harry’ego Pottera? Teraz możesz zanocować w prawdziwym Hogwarcie

Z Krakowa dolecisz za mniej niż 100 zł. Na miejscu zabawa lepsza niż w Disneylandzie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawe miejsca | turystyka