To najbardziej zaśnieżone miasteczko świata. Kilkanaście metrów śniegu to standard
Kilkanaście metrów śniegu w ciągu jednej zimy brzmi jak przesada? W tym miejscu to codzienność, a mieszkańcy i turyści nauczyli się żyć w cieniu gigantycznych zasp. Najbardziej zaśnieżone miasteczko świata leży w Japonii i przyciąga miłośników zimy z całego globu. Poznaj najbardziej zaśnieżone miasteczko świata.
Choć wielu osobom Japonia kojarzy się głównie z kwitnącą wiśnią i nowoczesnymi metropoliami, północ kraju potrafi zaskoczyć surowym klimatem. To właśnie tam znajduje się miejsce, którego śnieg stał się znakiem rozpoznawczym.
Horokanai to niewielkie miasteczko położone na wyspie Hokkaido, zamieszkiwane przez około 1,5 tysiąca osób. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, jednak zimą zamienia się w prawdziwy fenomen pogodowy. Średnia suma opadów śniegu w sezonie zimowym sięga tam aż 13 metrów, co czyni Horokanai najbardziej zaśnieżoną miejscowością na świecie. Warto podkreślić, że nie oznacza to stałych zasp sięgających kilku pięter. Śnieg regularnie topnieje pomiędzy kolejnymi falami intensywnych opadów, ale i tak w styczniu oraz lutym pokrywa śnieżna osiąga tam minimum 2,3 metra.
Sprawdź również: Jeśli all inclusive, to już nie w Egipcie. Coraz więcej osób wybiera ten kierunek
Są sezony, w których Horokanai bije własne rekordy. Zdarzało się, że łączna ilość śniegu przekraczała nawet 15 metrów. Kilkudniowe śnieżyce potrafią całkowicie odmienić krajobraz, a odśnieżanie jest tu codziennością, bez której życie mieszkańców byłoby niemożliwe. Dla turystów to jednak prawdziwy raj. Szczególnie dla tych, którzy kochają zimowe pejzaże i chcą zobaczyć miejsce, gdzie śnieg dyktuje rytm dnia.
Horokanai nie jest jedynym śnieżnym fenomenem północnej Japonii. Aomori uznawane jest za najbardziej zaśnieżone miasto świata wśród tych, które liczą ponad 100 tysięcy mieszkańców. Z kolei Niseko zdobyło międzynarodową sławę jako jeden z najlepszych kurortów narciarskich na świecie. To właśnie w okolicach Niseko wznosi się wulkan nazywany "Fudżi północy", który dodaje temu regionowi wyjątkowego klimatu. Narciarze cenią sobie tamtejsze stoki za obfitość naturalnego śniegu, znacznie przyjemniejszego od sztucznie naśnieżanych tras w Europie.
Sprawdź również: Ta grecka wyspa będzie hitem 2026 roku. Tania, piękna i bez tłumów
Sekret tkwi w unikalnym położeniu geograficznym. Zimą lodowate masy powietrza znad Syberii napływają nad stosunkowo ciepłe wody Morza Japońskiego. Powoduje to intensywne parowanie, a następnie powstawanie chmur nasyconych wilgocią. Gdy obłoki docierają nad zachodnie wybrzeże Hokkaido i napotykają górskie bariery, dochodzi do gwałtownych i bardzo obfitych opadów śniegu. W efekcie w ciągu zaledwie kilku dni może spaść kilka metrów białego puchu.
Podróż do japońskich kurortów to nie tylko gwarancja doskonałych warunków narciarskich, ale także okazja do poznania kultury zupełnie innej niż europejska. Mniej tłumów niż w Alpach, spektakularne krajobrazy i niezwykłe kontrasty sprawiają, że Hokkaido coraz częściej trafia na listy marzeń miłośników zimowych wyjazdów. Dla tych, którzy szukają oryginalnych kierunków na wakacje za granicą i chcą doświadczyć zimy w jej najbardziej imponującym wydaniu, najbardziej zaśnieżone miasteczko świata może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Zobacz też:
Wcale nie w górach. To tu Polacy planują spędzić tegoroczne ferie
To wyspa 100-latków. "Europejskie Karaiby" są idealne na wakacje
Tu przyjeżdżają seniorzy z całej Europy. Uzdrowiskowy klimat i piękne widoki