Zeszłoroczne pożary na wyspie Rodos nie tylko zniszczyły przyrodę i infrastrukturę, ale także wakacje tysiącom turystów, którzy zostali ewakuowani. Zgodnie z obietnicą premiera Grecji turyści mogą liczyć na rekompensatę w postaci bonów o wysokości od 300 do 500 euro na pobyt w hotelu na wyspie Rodos. Postępujące zmiany klimatyczne powodują, że tego typu kataklizmy będą coraz częściej nawiedzać basen Morza Śródziemnego. Czy bony jednak zachęcą turystów do powrotu?
Dofinansowanie z greckiego rządu na pobyt w hotelu - kto dostanie?
W zeszłym roku z Rodos zostało ewakuowanych kilkadziesiąt tysięcy turystów. Nie każdy jednak może liczyć na bon o wysokość 500 euro. Rekompensatą objęci są jedynie turyści przebywający wówczas w hotelach. Osoby, które wybrały prywatne kwatery np. Airbnb, nie są objęci programem.
Wysokość bonu jest różna. Turyści mogą dostać od 300 do 500 euro w zależności od pierwotnej kwoty, którą zapłacili w zeszłym roku za wakacje. Niemniej jednak 500 euro może w całości sfinansować tygodniowy pobyt w hotelu na Rodos.
"Program działa i działa zgodnie z obietnicą premiera. To był bardzo skomplikowany proces, myślę, że między innymi dlatego, że jesteśmy pierwszym krajem na świecie, który to zrobił"
Na co można wydać bon? Pieniądze od rządu można wydać tylko na pobyt w hotelu na wyspie Rodos. Turyści nie są w stanie opłacić nim żadnych innych usług.
Kiedy można zrealizować bony 500 euro?
Aby skorzystać z rekompensaty od rządu greckiego, należy zgłosić się do programu i opłacić bonem swój pobyt w hotelu w dwóch przedziałach czasowych. Jeden z nich już trwa i kończy się z dniem 31 maja. Drugi rozpoczyna się 1 października i kończy 15 listopada. Pomimo ciągłych zagrożeń kataklizmami oraz dość mocno ograniczonymi czasowo możliwościami realizacji bonów, rząd grecki liczy na dużą popularność programu. Do tej pory skorzystało z niego już 5 tysięcy osób. Według zapewnień rządu programem może być objętych nawet 25 tysięcy turystów.


