Na brak grzybów nie mogą narzekać mieszkańcy Bieszczad. Do wizyty właśnie w tym regionie kraju zachęca leśnik i promotor przyrody. Jest nim Kazimierz Nóżka z Nadleśnictwa Baligród.
Pan Kazimierz zachęca do odwiedzenia Bieszczad teraz. To dlatego, że już od października liście na drzewach zaczynają się wybarwiać. Leśnik zwraca też uwagę na duże ilości grzybów.
Spis treści:
- Jesień już "odwiedziła" Bieszczady
- Zatrzęsienie grzybów w polskich lasach
- Leśnicy zachęcają do zbierania darów lasu
Jesień już "odwiedziła" Bieszczady
Kazimierz Nóżka informuje, że "jesienny spektakl" już się zaczął. Wszystko przesunęło się nieco w czasie ze względu na późniejsze nadejście meteorologicznej jesieni. Dłużej utrzymujące się wyższe temperatury nie są jednak, zdaniem leśnika, plusem.
Promotor przyrody z Nadleśnictwa Baligród stwierdza, że różnokolorowe liście mogą nie utrzymać się przez długi czas na drzewach. W tym sezonie prawdopodobnie będą zachwycać widzów przez krótszy okres.
"Może się tak zdarzyć, że za chwilę przyjdzie mocniejszy przymrozek, wiatr, deszcz i strąci mnóstwo liści, które nie są jeszcze kolorowe na tyle, by nas zachwycać. A wtedy nastanie szarość" – ocenia Kazimierz Nóżka.
Zatrzęsienie grzybów w polskich lasach
Media społecznościowe Kazimierza Nóżki stale się rozrastają. Każdego miesiąca przybywa kilkudziesięciu nowych użytkowników, którzy śledzą działania promotora przyrody. Dzięki temu mają dostęp do unikalnych informacji.
Jedną z ciekawostek, którymi regularnie dzieli się ze swoimi odbiorcami Kazimierz Nóżka, jest informacja na temat dużych skupisk grzybów. Leśnik zauważa, że w Bieszczadach jest mnóstwo rydzów. Tylko w jednym miejscu znalazł aż 9 zdrowych i imponujących okazów.
Czytaj również: Nietypowe znalezisko w lesie. Czy ten grzyb jest jadalny?
Leśnicy zachęcają do zbierania darów lasu
Kazimierz Nóżka jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych leśników w Polsce. Regularnie publikuje przydatne informacje. Zeszłej zimy hitem okazał się jego film na temat rozpoznawania śladów niedźwiedzi w śniegu.
Teraz Kazimierz Nóżka podzielił się informacją, że w Bieszczadach grzyby wręcz czekają na zbieraczy. Dotyczy to w szczególności pięknych, pomarańczowo-żółtych rydzy. Leśnik mobilizuje: "Niech sobie ludziska przyjdą i zbierają te dary lasu"


