Europejska wyspa wygląda jak z Marsa. Lato cały rok i plaża jak z Karaibów
To jedna z najpiękniejszych europejskich wysp, wciąż znana nielicznym. Niemal przez cały rok panuje tam letnia pogoda, a surowy, wulkaniczny krajobraz przypomina scenerię z innej planety. Nie ma tu hoteli ani dużych restauracji. Mimo to warto ją odwiedzić dla dzikiej przyrody, plaży o karaibskim klimacie oraz widoków zapierających dech w piersiach.
Wyspy Kanaryjskie to nie tylko Gran Canaria, Teneryfa czy Fuerteventura. Rzut beretem od tej ostatniej znajduje się mały raj na Ziemi, do którego wciąż dociera niewielu turystów. Nie ma tu hoteli ani tłumów. Nikt od lat nie mieszka na wyspie na stałe, co czyni to miejsce jeszcze bardziej wyjątkowym.
Mowa o wyspie Lobos, gdzie wstęp jest ograniczony, ale warto ją odwiedzić dla surowych, wulkanicznych krajobrazów, dzikiej przyrody oraz plaży o karaibskim klimacie. To idealny kierunek dla tych, którzy marzą o ciszy i krótkiej ucieczce od cywilizacji.
Lobos znajduje się na Wyspach Kanaryjskich, jedynie kilka kilometrów od Fuerteventury (około 6 km na północny wschód), która jest jedną z najpopularniejszych wysp całego archipelagu.
W przeciwieństwie do swojej większej siostry wyspa Lobos jest jednak niewielka i bezludna, a jej teren jest objęty ochroną. Wstęp na Lobos jest limitowany i wymaga pozwolenia. Na wyspę można dostać się wyłącznie drogą morską, najczęściej z Corralejo.
Nie ma tam lotnisk ani samochodów, a nieliczne zabudowania są opuszczone. To sprawia, że nawet w sezonie turystycznym jest spokojna.To park przyrody o dzikim charakterze, z wulkanicznym krajobrazem i to właśnie ta dziewicza przyroda, brak mieszkańców i niepowtarzalny klimat "robią robotę". Spacer po tym terenie to kontakt z niemal nienaruszoną naturą. To raj na Ziemi, gdzie można poczuć się jak na innej planecie.
Największą atrakcją Lobos jest wulkaniczny krajobraz "jak z innej planety". Wydmy, mokradła, kolorowe skały, pustynne ścieżki i niewielkie stożki wulkaniczne robią iście Marsjańskie wrażenie. Lobos to raj dla każdego miłośnika natury. Spotkasz tam liczne ptaki, jaszczurki i nietypową roślinność przystosowaną do surowych, wulkanicznych warunków.
Jedno z miejsc, które trzeba odwiedzić na Lobos to Montaña La Caldera, najwyższy punkt wyspy, z którego roztacza się wspaniała panorama. Na miejscu poza szlakami pieszymi i punktami widokowymi jest też świetne miejsce do wypoczynku. A słynna playa de la Concha ma klimat jak z Karaibów. Jasny piasek i turkusowa, krystalicznie czysta woda czynią ją rewelacyjnym miejscem do oceanicznych kąpieli i snorkelingu.
Na Lobos obecne są też pozostałości po dawnych ludzkich mieszkańcach - stara, nieczynna osada rybacka El Puertito, gdzie znajduje się kilka białych domków. Są też cudowne naturalne baseny przy brzegu.
Zobacz też:
Jeśli all inclusive w lutym, to tylko tutaj. Ciepło, świetne hotele i wakacje od 1500 zł
Masz urodziny? Te miejsca zwiedzisz zupełnie za darmo
Uzdrowisko rzut beretem od Polski. Termy, morze i cesarski klimat