Spis treści:
- Jaką wodą podlewać wrzosy? Deszczówka sprawdzi się najlepiej
- Dlaczego wrzos usycha, chociaż regularnie go podlewamy?
- Jak często podlewać wrzosy w doniczce i ogrodzie?
Jaką wodą podlewać wrzosy? Deszczówka sprawdzi się najlepiej
Wrzos pospolity, czyli Calluna vulgaris, należy do roślin kwasolubnych. Najlepiej rozwija się w przepuszczalnym podłożu o kwaśnym odczynie, zwykle mieszczącym się w przedziale pH 4-5,5. Podobne warunki odpowiadają azaliom, różanecznikom i borówkom.
Do ich podlewania najlepiej nadaje się czysta deszczówka. Jest miękka i zawiera niewiele związków odpowiedzialnych za twardość wody. Regularne nawadnianie nie spowoduje więc szybkiego wzrostu pH podłoża. Warto pamiętać o tym w przypadku wrzosów uprawianych w doniczkach, ponieważ mała ilość ziemi szybciej zmienia swoje właściwości niż gleba na rozległej rabacie.
Deszczówkę zbieramy do czystego, zamykanego pojemnika. Po długim okresie bez opadów warto poczekać, aż pierwszy deszcz spłucze pył z dachu i rynien. Do podlewania pobieramy przejrzystą wodę z górnej części zbiornika, bez wzruszania osadu zalegającego na dnie.
Sporadyczne użycie kranówki zwykle nie zniszczy rośliny. Kłopot pojawia się podczas jej regularnego stosowania, zwłaszcza jeśli woda jest twarda. Jeśli zauważymy jasny nalot na ziemi, doniczce lub podstawce, lepiej zacząć stosować deszczówkę i sprawdzić pH podłoża prostym miernikiem albo zestawem ogrodniczym.
Do wody często poleca się dodawać ocet, sok z cytryny lub kwasek cytrynowy. Bez znajomości jej składu trudno jednak dobrać bezpieczną dawkę. Zbyt mocno zakwaszony roztwór może podrażnić delikatne korzenie, a przypadkowa liczba kropli nie zapewni powtarzalnego efektu. Deszczówka jest prostszym i pewniejszym rozwiązaniem.
Dlaczego wrzos usycha, chociaż regularnie go podlewamy?
Brązowe, suche gałązki najczęściej kojarzą nam się z niedoborem wilgoci. Wrzos może jednak wyglądać podobnie po przelaniu. W mokrej i zbitej ziemi korzeniom brakuje powietrza, przez co przestają sprawnie pobierać wodę. Dokładanie kolejnych porcji tylko pogarsza stan rośliny.
Zanim sięgniemy po konewkę, wsuwamy palec w podłoże na głębokość około 2-3 cm. Lekko wilgotna ziemia oznacza, że podlewanie można odłożyć. Sucha, sypka warstwa jest sygnałem do podania wody. Pomaga także uniesienie pojemnika. Bardzo lekka doniczka zwykle wskazuje na przesuszenie, natomiast ciężka, długo utrzymująca wilgoć bryła może świadczyć o nadmiarze wody.
Doniczka musi mieć otwory odpływowe. Po podlaniu czekamy kilkanaście minut i wylewamy wodę zebraną w podstawce lub osłonce. Korzenie wrzosów są stosunkowo płytkie, dlatego źle znoszą zarówno nagłe przesuszenie, jak i długie przebywanie w podmokłej ziemi.
Czasem problemem okazuje się zbita bryła korzeniowa. Ziemia odstaje wtedy od ścianek, a woda przelatuje bokami i niemal od razu wypływa przez dno. Powierzchnia wygląda na podlaną, lecz środek pozostaje suchy. Taki wrzos należy nawadniać powoli, podając wodę w dwóch lub trzech niewielkich porcjach. Podczas przesadzania można również delikatnie poluzować zewnętrzną warstwę korzeni.
Strumień kierujemy bezpośrednio na podłoże, tuż przy nasadzie pędów. Polewanie gęstych kwiatostanów wydłuża czas utrzymywania się wilgoci wewnątrz krzewinki. Najlepszą porą na podlewanie jest ranek, kiedy temperatura jest jeszcze umiarkowana, a roślina ma cały dzień na wykorzystanie dostarczonej wody.
Jak często podlewać wrzosy w doniczce i ogrodzie?
Wrzosów nie nawadniamy według sztywnego terminarza. Częstotliwość zależy od pogody, nasłonecznienia, wiatru, wielkości pojemnika i rodzaju podłoża. Egzemplarz stojący na słonecznym balkonie może potrzebować wody znacznie wcześniej niż krzewinka rosnąca w gruncie. Podczas ciepłych dni ziemię sprawdzamy codziennie, ale podlewamy dopiero wtedy, gdy zaczyna przesychać.
Wodę wlewamy spokojnym strumieniem, aż niewielka jej ilość wypłynie przez otwory w dnie. Wówczas zyskamy pewność, że wilgoć dotarła przez całą bryłę korzeniową. Podlewanie samymi symbolicznymi porcjami zwilża jedynie powierzchnię ziemi, a niżej położone korzenie nadal są suche.
Rośliny posadzone w ogrodzie wymagają uważnej kontroli zwłaszcza przez pierwsze tygodnie. Po ukorzenieniu radzą sobie lepiej, lecz podczas dłuższych okresów bez deszczu nadal potrzebują nawadniania. Podłoże wokół nich warto przykryć warstwą drobnej kory sosnowej o grubości około 3-5 cm. Ściółka ogranicza parowanie i chroni płytkie korzenie przed gwałtownymi zmianami temperatury.
Zimą również zaglądamy do wrzosów rosnących w pojemnikach. Są zimozielone, więc tracą wodę także poza głównym sezonem. Jeśli podczas odwilży ziemia okazuje się sucha, podajemy niewielką porcję deszczówki. Nie podlewamy roślin przy zamarzniętym podłożu.



