Trawnik utonął pod śniegiem? Uważaj, straty mogą być ogromne
Śnieg przykrył trawnik i na pierwszy rzut oka wygląda niewinnie? Choć wiele osób myśli, że zimą murawa jest uśpiona pod warstwą białego puchu, to tak naprawdę mogą powstać na niej poważne szkody. Lepiej więc zakasać rękawy i czym prędzej zabezpieczyć trawnik, żeby na wiosnę cieszył nasze oczy.
W styczniu sypnęło śniegiem, a temperatury spadły poniżej 0 stopni Celsjusza. Wobec tego biały puch może długo zalegać na trawniku i znacznie pogorszyć jego kondycję. Chodzi o rozwój pleśni śniegowej, którą uznajemy za jedną z najgroźniejszych chorób traw. Sprawdź, na czym polega i jak jej zapobiec.
Sam śnieg nie stanowi zagrożenia dla trawy, ale czas jego zalegania już tak. Biały puch, który utrzymuje się przez wiele tygodni oraz temperatura oscylująca w granicach 0 stopni Celsjusza powodują, że dochodzi do powstania wilgotnego, ciepłego, beztlenowego środowiska. Takie warunki są idealne do rozwoju grzyba Fusarium nivale wywołującego pleśń śniegową.
Dodatkowo prawdopodobieństwo rozwoju tej choroby zostaje zwiększone przy wolno topniejącym śniegu, zlodowaceniach na trawie, zbyt późnym nawożeniu murawy azotem, za wczesnym ostatnim koszeniu lub w przypadku częstego chodzenia po trawniku i zrzucaniu na niego białego puchu z pojazdów.
Niestety nie jesteśmy w stanie od razu zauważyć rozwoju pleśni śniegowej. Pogorszenie kondycji murawy zobaczymy dopiero wiosną. Wówczas na trawniku będzie widoczny białawy, filcowaty nalot, różowo-pomarańczowa grzybnia i brązowe place. Co więcej, trawa zacznie odchodzić płatami od ziemi.
Dodatkowo, jeśli wiosna będzie wilgotna, to pleśń zacznie rozwijać się dalej w błyskawicznym tempie. Najlepiej więc zapobiegać tej groźnej chorobie.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Jakie warzywa można siać w styczniu? Tak musisz o nie zadbać
Zapobiegniemy rozwojowi pleśni śniegowej, jeśli ograniczymy chodzenie po trawniku. W przeciwnym wypadku na jego powierzchni utworzy się gruba, zbita warstwa, która wolniej topnieje. Wtedy prawdopodobieństwo rozwoju choroby będzie większe.
Unikajmy też usypywania kopców śniegu na murawie, zwłaszcza po odśnieżaniu pojazdów. Pod taką wielką warstwą białego puchu do rozwoju pleśni śniegowej jest jeden krok.
Możemy zakasać rękawy i porozbijać twarde, lodowe skorupy na trawie. W ten sposób umożliwimy przepływ tlenu i ograniczymy rozwój grzybów.
Polecamy także udrożnianie odpływów i kratek. Pleśń śniegowa rozwija się szybciej przez zastoje wodne.
Wiosną, gdy śnieg już stopnieje, musimy od razu wziąć się za odpowiednią pielęgnację trawnika. Jeśli tego nie zrobimy, to istnieje duże ryzyko rozwoju pleśni śniegowej. Co zatem należy zrobić?
W pierwszym kroku musimy dokładnie wygrabić murawę, żeby usunąć z niej filc, pozostałości grzybni oraz martwe źdźbła. W końcu to przez nie dochodzi do rozwoju choroby.
Następnie robimy aerację, nawet taką najprostszą za pomocą wideł. Tlen skutecznie ogranicza rozwój pleśni śniegowej.
Jeśli trawnik jest zbyt zbity, to koniecznie musimy przeprowadzić wertykulację. Ten zabieg ma na celu pozbycie się filcu oraz poprawę przepływu powietrza.
Pamiętajmy również o tym, żeby stopniowo zasilać murawę nawozami z dużą dawką fosforu i potasu. Odżywki azotowe wprowadzamy dopiero w trakcie wegetacji.
Gdy trawnik został silnie porażony, to wówczas trzeba użyć preparatów grzybobójczych bądź biologicznych. W niektórych miejscach konieczne będzie dosianie trawy.
Zobacz też:
Wykonaj ten zabieg właśnie teraz. Latem zbierzesz dorodne i słodkie truskawki
Zrób to z winoroślą zimą. W sezonie będziesz zbierać owoce koszami
Zrób to z oczkiem wodnym po zimie. Będzie perłą całej okolicy