Kalibrachoa należy do rodziny psiankowatych i jest z petunią blisko spokrewniona. Jej największą zaletą jest długie i obfite kwitnienie. Przy odpowiednich warunkach kalibrachoa potrafi kwitnąć od późnej wiosny aż do pierwszych jesiennych chłodów. Sprawdź, jak o nią zadbać, by była ozdobą twojego balkonu.
Spis treści:
- Kalibrachoa - uprawa na balkonie. Czego potrzebuje roślina?
- Kalibrachoa - jak o nią dbać? Dzięki temu kwiatów będzie więcej
Kalibrachoa - uprawa na balkonie. Czego potrzebuje roślina?
Wiele osób uprawia na tarasach czy balkonach popularne petunie i surfinie. Można jednak znaleźć dla nich równie urokliwą, a przy tym odporniejszą alternatywę. Kalibrachoa (Calibrachoa) to roślina, o której słyszy się coraz więcej. Zachwyca przede wszystkim ilością kwiatów i przez cały sezon potrafi wyglądać jak barwna fontanna. W dodatku występuje w rozmaitych kolorach.
Świetnie znosi nawet lekkie, pielęgnacyjne zaniedbania, choć ma swoje wymagania. Jeśli zostaną spełnione, kalibrachoa dobrze zniesie nawet upał czy obfite deszcze. Nie służy jej jedynie ustawienie w dusznym narożniku balkonu, gdzie powietrze w zasadzie stoi w miejscu. Roślina potrzebuje przewiewu, choć nie może to być oczywiście mocny, porywisty wiatr.
Kalibrachoa potrzebuje słonecznego stanowiska, przepuszczalnego podłoża o lekko kwaśnym odczynie (najlepiej użyć żyznej ziemi przeznaczonej do roślin balkonowych), a także regularnego podlewania i nawożenia. W trakcie upałów konieczne może być nawet podlewanie rośliny dwa razy dziennie. Na dnie donicy warto zastosować warstwę drenażu, by nadmiar wody mógł spokojnie wypływać z doniczki.
Kalibrachoa - jak o nią dbać? Dzięki temu kwiatów będzie więcej
Kalibrachoa wymaga regularnego skracania zbyt długich przyrostów. Warto to robić co kilka tygodni, ponieważ tym samym pobudzamy roślinę do rozkrzewiania się i tworzenia nowych pąków. Warto zadbać także o regularne nawożenie rośliny, stosując preparaty przeznaczone dla petunii i surfinii.
Kalibrachoa nie jest odporna na mróz co jest jej główną wadą. Można ją wystawiać na zewnątrz dopiero gdy miną wiosenne przymrozki, a więc w drugiej połowie maja. Przemarznięte pędy mogą czernieć. Wówczas trzeba je przyciąć, by pobudzić roślinę do wypuszczenia nowych odrostów.


