W czasie upałów balkonowe rośliny są szczególnie narażone na stres związany z brakiem wody. Zwłaszcza na południowych balkonach ziemia potrafi nagrzewać się błyskawicznie i tracić wilgoć już po kilku godzinach.
Ten produkt pomaga zatrzymać wodę w ziemi
Hydrożel nie jest nawozem ani odżywką dla roślin. Jego zadaniem jest magazynowanie wody i stopniowe oddawanie jej korzeniom wtedy, gdy podłoże zaczyna przesychać. Granulki hydrożelu po podlaniu zwiększają swoją objętość i działają jak mały zbiornik retencyjny ukryty w donicy. Dzięki temu ziemia dłużej pozostaje wilgotna, a rośliny lepiej znoszą wysokie temperatury oraz silne nasłonecznienie. To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się w skrzynkach balkonowych, wiszących donicach i pojemnikach z cienkimi ściankami, które bardzo szybko się nagrzewają.
Sprawdź również: Kleszcze kochają tę roślinę. Wielu z nas ma ją w ogrodzie
Do jakich roślin hydrożel sprawdza się najlepiej?
Największą różnicę można zauważyć przy gatunkach, które mają duże zapotrzebowanie na wodę. Hydrożel często stosuje się przy:
- pelargoniach,
- surfinii i petuniach,
- balkonowych pomidorach,
- hortensjach w donicach,
- ziołach uprawianych na słonecznym balkonie.
Eksperci podkreślają jednak, że nie wszystkie rośliny lubią stale wilgotne podłoże. Ostrożność warto zachować przy lawendzie, rozmarynie i sukulentach, które lepiej radzą sobie w bardziej suchej ziemi.
Największy błąd przy stosowaniu hydrożelu
Wiele osób wsypuje granulki bezpośrednio pod korzenie roślin. To błąd, ponieważ hydrożel po nawodnieniu mocno zwiększa objętość i może destabilizować młode sadzonki. Najlepszym rozwiązaniem jest dokładne wymieszanie hydrożelu z całym podłożem jeszcze przed sadzeniem. Warto też trzymać się proporcji podanych przez producenta. Zbyt duża ilość preparatu może sprawić, że ziemia będzie zbyt mokra.


