Pomidory do gruntu sadzi się zazwyczaj po połowie maja, gdy ryzyko przymrozków jest już niewielkie, natomiast w szklarniach lub tunelach foliowych można zrobić to wcześniej, pamiętając jednak o wcześniejszym zahartowaniu sadzonek przez około tydzień.
Kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko termin, ale także sposób przygotowania dołka i umieszczenia w nim sadzonki, ponieważ to właśnie od tego etapu zależy, jak dobrze roślina się ukorzeni i jak będzie rozwijać się w kolejnych tygodniach.
Jak wykopać dołek do sadzenia pomidorów? Pamiętaj o tym
Sadząc pomidory warto pamiętać, że wyróżnia je to, że ich łodyga w kontakcie z wilgotną glebą potrafi wytworzyć dodatkowe korzenie. Z tego względu możemy sadzonkę umieszczać głębiej niż rosła w doniczce, dzięki czemu zapewnimy jej mocniejszy start.
Zanim jednak to je posadzimy, należy pozbyć się najniższych liści, a w szczególności tych, które znalazłyby się pod ziemią. Następnie wkładamy sadzonkę do dołka tak, by przyspać część łodygi. Pozwoli to roślinie zbudować większy system korzeniowy i będzie ona mogła skuteczniej pobierać wodę oraz składniki odżywcze.
Istotne jest także to, aby wykopać dołek o odpowiedniej wielkości. W przypadku większości odmian najlepiej sprawdzi się rozmiar 30x30 cm. Z kolei przy niskich pomidorach lub koktajlowych może to być dołek 20x20 cm. Zwróćmy uwagę, by korzenie nie były ściśnięte.
Czytaj również: W kwietniu podlewam tym trawnik. Jest gęsty i soczyście zielony
Co jeszcze zrobić, aby cieszyć się udaną uprawą? O to zadbaj sadząc pomidory
Warto także na dno dołków wsypać porcję dobrze przerobionego kompostu. Pamiętajmy jednak, by nie był to świeży obornik, ponieważ zbyt mocny nawóz, mógłby doprowadzić do uszkodzenia delikatnych korzeni. Najlepiej wymieszać garść ziemi ogrodowej z kompostem, aby warstwa odżywcza była przykryta cienką warstwą gleby, by korzenie nie leżały bezpośrednio w nawozie.
Po posadzeniu pomidorów musimy delikatnie docisnąć ziemię, ale nie uklepywać jej zbyt mocno, by korzenie wciąż miały dostęp do powietrza. Następnie obficie podlewamy nasze rośliny, aby ziemia mogła osiąść. Najlepiej kierować wodę bezpośrednio pod pomidory, uważając, by nie polewać ich liści, bo mogłoby to sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych.
W następnych dniach warto obserwować glebę, pamiętając, że pomidor źle znosi zarówno przelanie, jak i przesuszenie. Dobrym pomysłem jest zastosowanie ściółki ze słomy lub skoszonej i podsuszonej trawy. Dzięki temu ograniczymy parowanie wody z ziemi i ochronimy podłoże przed szybkim nagrzewaniem.


