Pelargonie są bardzo popularne w Polsce, jednak mało kto potrafi o nie odpowiednio zadbać. Wiele osób myśli, że wystarczy regularnie podlewać je wodą, by zachowały piękny wygląd, a to błąd. Te żarłoczne rośliny, (zwłaszcza w okresie wzrostu i kwitnienia) potrzebują dokarmiana odżywkami, które dostarczą im witamin i minerałów.
Nie wydawaj jednak niepotrzebnie pieniędzy na produkty w sklepach ogrodniczych. Zamiast tego zrób domowy nawóz do pelargonii z kuchennych resztek, wykorzystując wodę po gotowaniu... bobu. Na pewno nie pożałujesz.
Może cię zainteresować: Dalie będą obsypywać się kwiatami do przymrozków. Musisz tylko w ten sposób o nie zadbać
Wykorzystaj wodę po gotowaniu bobu do podlewania pelargonii. To skarbnica witamin
W czerwcu jest sezon na bób, który jest niezwykle wartościowym produktem - nie tylko dla ciebie, ale również dla twoich ulubionych kwiatów. Jak najczęściej jedz na obiad, a wodę po gotowaniu bobu wykorzystaj do podlewania pelargonii.
Woda po gotowaniu bobu jest skarbnicą witamin. Zawiera liczne witaminy z grupy B, potas, magnez czy fosfor, a te pierwiastki mogą pozytywnie wpłynąć na kondycję twoich pelargonii. Zapewnią im zdrowy wzrost, rozwój i obfite kwitnienie.
Czytaj również: Jeszcze w lipcu podlej tym hortensje. Będą kwitły znacznie dłużej
Jak zrobić domowy nawóz do pelargonii na bazie wody po gotowaniu bobu? To proste
Przygotowanie domowego nawozu do pelargonii nie jest trudne. Potrzebny będzie ci do niego oczywiście bób i woda. Pamiętaj jednak, by nie solić jej, bo to może zaszkodzić roślinom. Koperek i czosnek w garnku są dozwolone.
Ugotuj bób do uzyskania miękkości (im starsze warzywo, tym dłużej), odcedź i zjedz ze smakiem, a wodę zachowaj i poczekaj, aż ostygnie. Jej brunatny kolor w niczym nie powinien ci przeszkadzać.
Wodę po gotowaniu bobu rozcieńcz w proporcjach 1:1 z deszczówką (czystą) i podlewaj swoje pelargonie raz na 10-14 dni. Niewykorzystaną "odżywkę" możesz przechowywać w lodówce.



