Trawnik po zimie wymaga zainteresowania. Jeszcze przed sezonem na koszenie warto usunąć z niego mokre liście, które od zeszłego roku zalegały pod śniegiem. Im dłużej będziesz z tym zwlekać, w tym gorszym stanie wiosną będzie twoja murawa.
Teoretycznie liście powinny trafić do worków biodegradowalnych, ale część z nich możesz również zachować do wykorzystania w warzywniku. Po prostu zakop je w grządkach, aby wzmocnić twoje rośliny.
Lepiej nie zostawiaj liści na trawniku, bo pożegnasz się z piękną murawą
Zalegające na trawniku liście mogą negatywnie wpłynąć na jego kondycję. Jeżeli nie zagrabiłaś ich jesienią, koniecznie zrób to teraz i usuń je z murawy, zanim całkowicie zrujnują jej wygląd.
Liście blokują roślinom dostęp do powietrza i światła słonecznego, co nierzadko kończy się powstawaniem pleśni pośniegowej. Dla własnego dobra pozbądź się ich, chyba że chcesz, aby twój piękny zielony dywan zrobił się rzadki, suchy i w całości pokryty białym nalotem.
Może cię zainteresować: Wysiałaś już sałatę? Podlewaj ją tą domową odżywką, a urośnie trzy razy większa
Nie wyrzucaj mokrych liści, tylko zakop je na grządkach
Nie wiesz, co zrobić z mokrymi liśćmi? Możesz po prostu wyrzucić je do brązowego pojemnika lub worka na odpady biodegradowalne albo wykorzystać w ogródku warzywnym do użyźniania gleby pod uprawę roślin. To świetny nawóz do gleby, dzięki któremu te będą lepiej rosły.
Wykop w ziemi 1 lub 2 dołki i wsyp do nich liście, a później zasyp je i uklep ziemię. Najlepsze plony będziesz miała wtedy, gdy wykorzystasz liście, które opadły z lipy, topoli, jesiony wiązu, albo z drzewek owocowych.


