Po przesadzeniu do gruntu pomidory potrzebują czasu, by odnaleźć się w nowych warunkach i rozpocząć stabilny wzrost. Pierwsze objawy osłabienia nie zawsze oznaczają niedobór składników odżywczych, dlatego pochopne działania mogą przynieść odwrotny efekt. Odpowiedni moment na nawożenie ma ogromne znaczenie dla kondycji roślin i późniejszych plonów.
Kiedy nawozić pomidory po posadzeniu? Tego błędu nie popełniaj
Często po posadzeniu do gruntu młode pomidory wyglądają nieco gorzej. Zdarza się, że ich liście lekko opadają, tracą swój intensywnie zielony kolor, a ich wzrost spowalnia. Jest to jednak normalna reakcja związana ze zmianą warunków, w których rośnie roślina.
Błędem jest więc sięganie w takiej sytuacji po nawóz i zakładanie, że pomidory potrzebują w tym momencie wsparcia w postaci dawki składników odżywczych. Może to jedynie pogorszyć sytuację, ponieważ powyższe objawy świadczą jedynie o stresie po przesadzeniu. Wtedy to należy dać pomidorom czas, aby mogły także spokojnie odbudować swój system korzeniowy.
Czytaj również: Kleszcze kochają tę roślinę. Wielu z nas ma ją w ogrodzie
W przypadku, gdy przygotowaliśmy wcześniej glebę pod sadzonki, używając kompostu lub nawozu organicznego, to młode rośliny mają wystarczający zapas składników nawet na tygodnie wzrostu. Najlepiej jest po prostu poczekać około 14 dni od momentu wysadzenia pomidorów, by dobrze się ukorzeniły i wypuściły nowe liście.
Wtedy to możemy przeprowadzić delikatne dokarmianie. Istotne jest to, by nie spieszyć się w tym przypadku, ponieważ zbyt wczesne nawożenie mogłoby spowodować przypalenie korzeni, nadmierny rozwój liści kosztem owocowania lub zahamować wzrost.
Czym nawozić pomidory w początkowej fazie wzrostu? Na to zwróć uwagę
Nie tylko termin ma znaczenie, ale także to, czym nawieziemy roślinę pierwszy raz w sezonie. Należy pamiętać, że zabieg ten powinien być bezpieczny i lekki, aby nie pobudzać gwałtownie pomidorów do wzrostu, ale by je wesprzeć po ukorzenianiu.
W tym przypadku najlepiej postawić na preparaty organiczne oraz takie, które mają umiarkowaną zawartość azotu. Zadziałają one delikatniej niż skoncentrowane nawozy mineralne.
Ma to znaczenie, ponieważ zbyt duża dawka azotu na początku rozwoju roślin, mogłaby skutkować bujnym wzrostem liści, równocześnie sprawiając, że roślina gorzej zakwitnie i co za tym idzie, wyda słabsze plony.


