W ostatnich dniach było naprawdę ciepło. Niestety idzie ochłodzenie i temperatury w nocy mogą spaść poniżej 0 stopni Celsjusza. Co prawda bratki są odporne na chwilowe przymrozki, jednak lepiej dmuchać na zimne i zabezpieczyć kwiatki.
Dotyczy to zwłaszcza młodych roślin i takich dopiero co posadzonych w skrzyniach balkonowych. Ich system korzeniowy nie jest jeszcze dobrze rozwinięty, dlatego przymrozki mogą uszkodzić delikatne tkanki roślinne. Wówczas może dojść do zmarnowania kwiatów, które będzie trudno odratować.
Jak zabezpieczyć bratki przed przymrozkami?
Mając bratki, należy stale monitorować pogodę. Jeśli synoptycy zapowiadają spadek temperatury poniżej 0 stopni Celsjusza, to musimy od razu przystąpić do działania.
Kwiaty posadzone na rabatach w ogrodzie przykrywamy lekką włókniną ogrodniczą. Taki materiał sprawia, że temperatura wokół roślin jest wyższa o kilka stopni. Poza tym przepuszcza powietrze oraz wilgoć i ogranicza utratę ciepła z podłoża.
Z kolei bratki, które posadziliśmy w skrzyniach balkonowych, przenieśmy na noc w osłonięte miejsce, np. pod ścianę budynku, do wiatrołapu albo na zadaszony balkon.
Dodatkowo polecamy owinąć donice materiałem izolacyjnym, żeby ochronić ich korzenie przed zimnem. Świetnie sprawdzi się również styropianowa podstawka.
Przed spodziewanymi przymrozkami podlejmy bratki. Dzięki wilgotnej glebie będą w stanie zatrzymać więcej ciepła niż przy takiej suchej.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Zrób to z hibiskusem w marcu. Latem będzie uginał się od kwiatów
Co zrobić, gdy bratki już przemarzły?
Objawy przemarznięcia bratków widać od razu. Mają zwiotczałe liście, opadające kwiaty i przezroczyste bądź półprzezroczyste tkanki. Mogą jednak odrodzić się, gdy temperatura wzrośnie. Jeśli ich kondycja nie ulegnie poprawie w ciągu kilkunastu godzin, to musimy działać.
W pierwszej kolejności usuwamy najbardziej uszkodzone części roślin. Przycinamy zwiędłe kwiaty i miękkie liście po to, żeby ograniczyć rozwój chorób i pobudzić okazy do wypuszczania nowych pędów.
Po przemarznięciu bratków postawmy je na odpowiednim stanowisku do regeneracji. Najlepiej, żeby było słoneczne i osłonięte od wiatru.
W regeneracji pomoże także umiarkowane podlewanie. Zadbajmy o to, aby ziemia była stale wilgotna, jednak nie może być przemoczona. Przez zbyt dużą ilość wody dojdzie do szybkiego gnicia korzeni.
Jeśli zadbamy o te wszystkie zasady, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że rośliny się zregenerują. Dotyczy to okazów, u których uszkodzenia nie objęły całego systemu korzeniowego.
Niewielkie przemarznięcie bratków następuje w trakcie krótkiego i niezbyt silnego przymrozku. Jeśli temperatura przez dłuższy czas utrzymuje się poniżej 0 stopni Celsjusza, a kwiaty są bez osłon, to możliwe, że część z nich nie przetrwa. Właśnie dlatego tak ważne jest monitorowanie pogody i odpowiednio szybkie działanie.


