Jesienne porządki w ogrodzie to dobry moment, by zadbać o róże i przygotować je na kolejny sezon. Podczas przycinania krzewów warto przyjrzeć się odciętym pędom, które mogą mieć znacznie większą wartość, niż się wydaje. Zamiast je wyrzucać, można dać im szansę na nowe życie i wzbogacić ogród o kolejne rośliny. Ważne jest jednak odpowiednie przygotowanie gałązek oraz zapewnienie im właściwych warunków.
Co zrobić z uciętymi gałązkami róż? Tak je wykorzystaj
Jesienią często decydujemy się na sanitarne i formujące cięcie pędów róż. Wykonując ten zabieg, nie wyrzucajmy odciętych fragmentów. Zamiast tego wykorzystajmy je do samodzielnego rozmnażania róż. Jest to zaskakujące proste i nie wymaga dużych umiejętności. Dzięki temu będziemy mogli cieszyć się własnymi, barwnymi kwiatami w ogrodzie.
Musimy jednak wybrać odpowiednie pędy do tego, ponieważ nie każdy ścięty element sprawdzi się w tej roli. Najlepiej więc sięgać po pędy tegoroczne, które są już dobrze zdrewniałe i mają grubość około 8 mm. Unikajmy zbyt wiotkich lub starych gałęzi.
Oczywiście muszą to być pędy zdrowe bez żadnych niepokojących objawów. Dodatkowo każdy wybrany przez nas pęd powinien posiadać zdrowe, uśpione pąki kątowe, które wiosną wypuszczą nowe liście.
Jak rozmnożyć róże z gałązek? To prostsze niż myślisz
Samo rozmnażanie róż w ten sposób nie jest trudne. Na początek przycinamy gałązkę, tworząc z niej fragment o długości około 15 cm, który posiada 3 dobrze wykształcone pąki. Pamiętajmy, by cięcie wykonywać tuż nad najniższym pąkiem pod kątem 45 stopni, aby skośny profil gałązki zwiększał jej powierzchnię do pobierani wilgoci. Musimy również usunąć wszystkie liście i kolce w dolnej części sadzonki.
Tak przygotowane gałązki możemy umieścić bezpośrednio w ziemi w osłoniętym miejscu w ogrodzie lub w głębokiej doniczce z mieszanką ziemi ogrodowej i piasku. Kluczem do sukcesu jest zanurzenie dolnej końcówki pędu w naturalnym ukorzeniaczu, czyli w sproszkowanym cynamonie.
Dopiero wtedy sadzonkę wbijamy w podłoże na głębokość około 2/3 jej długości, aby nad ziemią wystawały jedynie 1-2 pąki. Dociskamy lekko ziemię i podlewamy, by ziemia była wilgotna, ale nie przemoczona.
Czytaj również: Idealna roślina na cmentarz i do ogrodu. Jesienią wygląda najładniej
Jak zabezpieczyć młode pędy na zimę? Zrób własną miniszklarnię
Wykonując ten zabieg jesienią, musimy zabezpieczyć nasze rośliny przed zimowymi mrozami. W tym celu wystarczy sięgnąć po odciętą plastikową butelkę bez nakrętki i nałożyć ją na młode pędy. Dzięki temu, że na górze butelki znajduje się otwór, roślina będzie miała zapewnioną cyrkulację powietrza i nie spleśnieje.
Co więcej, pojemnik ten zadziała jak mała szklarnia, chroniąc sadzonki przez spadkami temperatury i mroźnym wiatrem. Warto dodatkowo obsypać podstawę butelki warstwą kory sosnowej lub obłożyć gałązkami iglaków. Pozwoli to lepiej zabezpieczyć korzenie przed przemarzaniem.


