Ta niepozorna roślina przez większą część sezonu zachwyca soczystą zielenią, ale jesienią przechodzi niezwykłą metamorfozę. Jej gęste pędy nabierają intensywnych odcieni czerwieni, różu i purpury, dzięki czemu staje się wyjątkową dekoracją ogrodu. Można uprawiać ją zarówno w gruncie, jak i w donicach, dlatego sprawdzi się również na cmentarzu. Jej dodatkowym atutem są niewielkie wymagania, dzięki którym poradzą sobie z nią nawet początkujący ogrodnicy.
Ta wyjątkowa roślina zachwyca jesienią. Jak wygląda?
Mietelnik żakula to roślina często określana jako kochia lub cyprysik letni. Jest to jednoroczna roślina z rodziny komosowatych, która wywodzi się z Europy Wschodniej oraz Azji. Uprawia się ją także w Polsce jako zachwycający sezonowy okaz do ogrodów oraz pojemników.
Tym, co ją wyróżnia, jest fakt, że jesienią całkowicie zmienia swój wygląd. Jej gęste i rozgałęzione kępy stają się intensywnie czerwone i tworzą piękny, niemal kulisty pokrój. W dodatku wąskie, drobne liście rośliny sprawiają, że z daleka przypomina ona cyprysik.
W zależności od odmiany i warunków uprawy może osiągać od kilkudziesięciu centymetrów do około metra wysokości. Jej pędy rosną gęsto i pionowo, dzięki czemu roślina przypomina niewielki krzew. Latem zachwyca świeżą zielenią, natomiast jesienią przybiera odcienie czerwieni, różu i purpury, stając się wyrazistą ozdobą.
Jakie wymagania ma kochia? Poradzą sobie z nią nawet początkujący
Kochia nie jest rośliną o dużych wymaganiach, musimy jednak zadbać o kilka kwestii, aby zdrowo rosła. Przede wszystkim najlepiej czuje się ona na stanowiskach, które są nasłonecznione. Oprócz tego zadbajmy o to, by rosła w przepuszczalnym podłożu i miała wystarczająco dużo miejsca do rozwoju.
Pamiętajmy też, że młode rośliny potrzebują systematycznego podlewania, w szczególności w pierwszej fazie wzrostu. Jeśli chodzi o dobrze ukorzenione okazy, to poradzą sobie one nawet podczas okresowej suszy.
Warto także dodać, że kochia jest podatna na przycinanie i dobrze je znosi. Dzięki temu możemy formować z niej gęste żywopłoty czy zwarte kule, tworzące nietypową dekorację. Oprócz tego kochia może być uprawiana w pojemnikach.
Czytaj również: Chcesz zrobić kompost z opadłych liści? Dosyp do nich to
Jak pielęgnować kochię na cmentarzu? O tym pamiętaj
Kochia może być ciekawą ozdobą nagrobka, szczególnie jeśli zależy nam na roślinie, która jesienią przyciąga wzrok intensywnymi kolorami. Z racji tego, że nadaje się do uprawy w doniczce, możemy bez trudu stworzyć z niej piękną dekorację.
Najlepiej ustawić pojemnik w miejscu dobrze nasłonecznionym, ponieważ właśnie tam mietelnik najpiękniej się wybarwia. Doniczka powinna mieć otwory odpływowe, a na jej dnie warto zapewnić warstwę drenażu, aby nadmiar wody nie zalegał przy korzeniach.
Podłoże powinno być przepuszczalne i umiarkowanie wilgotne. Roślina dobrze znosi krótkotrwałe przesuszenie, dlatego sprawdzi się także u osób, które nie mogą regularnie odwiedzać cmentarza. Nie wymaga intensywnego nawożenia ani skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych.
Czy kochia nadaje się do wiązanek na Wszystkich Świętych?
Kochia może być oryginalnym dodatkiem do jesiennych dekoracji nagrobnych, zwłaszcza ze względu na swoje czerwone i różowawe przebarwienia. Jej drobne liście oraz gęste, rozgałęzione pędy ciekawie uzupełniają kompozycje z chryzantemami, wrzosami czy ozdobnymi trawami.
Trzeba jednak pamiętać, że mietelnik nie jest typowym kwiatem ciętym i po ścięciu może stosunkowo szybko tracić świeży wygląd. Do wiązanek i stroików najlepiej wykorzystać świeże pędy, a w dekoracjach odpowiednio wysuszony materiał roślinny.


