Zarówno Celtowie, jak i Słowianie mocno opierali swoje wierzenia na naturze. Miało to również odzwierciedlenie w medycynie ludowej. Liczne przesądy były związane z przyrodą — miejsca religijnego kultu były otoczone drzewami. Niektóre z nich, jak dęby były uznawane za przynoszące szczęście, a niektóre niechętnie widywano w okolicach wiosek.
Jakie drzewa miały przynosić nieszczęście?
Jednym z najbardziej znanych pechowych drzew była wierzba. Nasi przodkowie wierzyli, że wierzba płacząca jest złym omenem. Postrzegano ją jako symbol rozpaczy, biedy i śmierci. Z tego też powodu nie sadzono jej w pobliżu domu — drzewo to rosło nad stawami czy też na łąkach, wykorzystywano młode pędy wierzby wiciowej do zaplatania koszyków, ale nigdy nie sadzono tych drzew w pobliżu miejsca zamieszkania.
W niektórych regionach utarło się również że osika jest drzewem przynoszącym nieszczęście, miało on być przyczyną chorób i braku dobrobytu w rodzinie. Co ciekawe to właśnie z niej wykonywano kołki na wampiry. Ponadto nasi przodkowie niechętnie sadzili w pobliżu domostwa topole, te rośliny także nie miały dobrej opinii. Zgodnie z ludowymi przesądami miały przyciągać złą energię i sprowadzać kłopoty na mieszkańców.
Sprawdź także: Robisz to podczas burzy? To może być przyczyna twojego pecha i niepowodzeń
Które rośliny uznawano za pechowe?
Poza sadzeniem drzew unikano również niektórych roślin, gdyż one również miały wpuszczać nieszczęście i kłopoty w progi domu. Jednym z nich był bluszcz, który miał być symbolem problemów.
Niechętnie (chociaż nie we wszystkich regionach) sadzono lilie, wynikało to głównie z tego, że w poszczególnych miejscach, były one, mocno kojarzono z pogrzebami, z tego też powodu rzadko umieszczano je niedaleko domów, aby nie sprawdzać na siebie pecha.



