Choć wiele osób traktuje takie wierzenia z przymrużeniem oka, przesądy dotyczące roślin są obecne w różnych kulturach od setek lat. Co ciekawe, część z tych kwiatów wciąż cieszy się ogromną popularnością i można je znaleźć w wielu polskich domach.
Uschnięte rośliny przyciągają złą energię
W ludowych wierzeniach największym symbolem negatywnej energii nie są konkretne gatunki, lecz przede wszystkim uschnięte i zaniedbane rośliny. Dawniej uważano, że obumarłe kwiaty zatrzymują w domu smutek, konflikty i niepowodzenia. Z tego powodu zalecano szybkie pozbywanie się zwiędłych bukietów oraz doniczek z uschniętymi liśćmi. Współcześnie wiele osób tłumaczy to bardziej praktycznie - zaniedbane rośliny po prostu wpływają negatywnie na estetykę wnętrza i mogą pogarszać samopoczucie domowników.
Sprawdź również: Przynieś bukiet tych kwiatów do domu. Będziesz mieć szczęście przez cały maj, otwiera się w nowym oknie
Te rośliny doniczkowe przynoszą pecha
Na liście roślin uznawanych za pechowe regularnie pojawiają się dobrze znane gatunki. Wśród nich wymienia się przede wszystkim:
- hibiskusa,
- monsterę,
- kaktusy,
- hoję,
- wrzosy.
Według przesądów ostre kolce kaktusów mają sprzyjać kłótniom i napiętej atmosferze. Monstera z kolei przez lata była uznawana za roślinę "wysysającą energię" z domowników. Wrzosy natomiast w niektórych regionach kojarzono z samotnością i smutkiem. Warto jednak pamiętać, że są to wyłącznie ludowe wierzenia, które nie mają naukowego potwierdzenia.
Skąd wzięły się przesądy związane z roślinami?
Rośliny od wieków miały znaczenie symboliczne. W dawnych kulturach przypisywano im magiczne właściwości - jedne miały chronić dom i zapewniać dobrobyt, inne ostrzegały przed nieszczęściem. Część przesądów mogła mieć także praktyczne podłoże. Niektóre rośliny zawierają drażniące soki lub bywają trudne w pielęgnacji, dlatego z czasem zaczęto przypisywać im negatywne znaczenie. Dobrym przykładem jest fikus, którego mleczny sok może podrażniać skórę.


