Przynieś "kotki" do domu. Do końca roku będziesz zdrów jak ryba
Nasze prababcie nie przynosiły bazi do domu przypadkiem, tylko po to, aby mieć w domu piękną, wiosenną dekorację. Miały inny, konkretny i ważny powód, aby umieszczać je w wazonie. Dziś jednak prawie nikt nie mówi o tym głośno, choć przecież to ważny element naszej kultury i ludowy sposób na to, aby cieszyć się dobrym zdrowiem. Oto dlaczego.
Dzisiaj mało kto pamięta już, po co tak naprawdę przynosiło się bazie do domu. To, że pięknie wyglądają było dla naszych przodków miłym dodatkiem. Znacznie bardziej liczyło się jednak ich symboliczne znaczenie. Jak powszechnie wiadomo, rytm życia prababek wyznaczała przyroda.
Puszystym kwiatostanom wierzby (nazywanym żartobliwie "kotkami") przypisywano wówczas silną moc ochronną. Na wielu polskich wsiach wierzono, że z ich pomocą, wykonując prosty rytuał na powitanie wiosny, można zapewnić sobie zdrowie na cały rok.
Najlepszy moment na to, kiedy warto zbierać bazie, przypada wczesną wiosną w marcu lub na początku kwietnia, zanim wierzba wypuści liście. Powinny być już rozwinięte, miękkie i srebrzyste.
Taka roślina symbolicznie ma w sobie bowiem najwięcej siły, witalności i "dobrej energii". Do dziś przetrwał zresztą zwyczaj ścinania gałązek z kwiatostanami wierzby przed Niedzielą Palmową.
Bazie są symbolem życia, witalności i odrodzenia, ponieważ pojawiają się jako jedne z pierwszych roślin po zimie. W kulturze ludowej oznaczają także nadzieję na nowy początek.
Niektórzy wciąż wierzą, że po poświęceniu bazie zyskują dodatkową moc ochronną i stają się naturalnymi strażnikami chroniącymi dom przed nieszczęściem i burzami. To pozostałość po dawnych wierzeniach, o których jednak dziś prawie nikt nie pamięta.
Przodkowie wierzyli, że wierzba posiad silne właściwości magiczne. Była odporna i szybko regenerowała się po ścięciu, stąd też traktowano ją jak naturalny talizman, któremu przypisywano jej moce ochronne przed złem, nieszczęściem i chorobami.
Rytuały na zdrowie, które praktykowano, były proste. Przynoszono gałązki wierzby wraz z baziami do domu, aby chronić jego mieszkańców i zapewnić im pomyślność. Umieszczano gałązki w centralnym miejscu w domu albo za świętym obrazem. Wierzono, że "dopóki są pod dachem, tak długo rodzina nie ma się czego bać".
Niektórzy dotykali też "kotkami" delikatnie szyi, aby ochronić się przed bólem gardła, a osoby uprawiające rośliny w ogrodzie, wtykały gałązki w pole dla urodzaju. Te działania miały sprawić, że domownicy będą "zdrowi jak ryby" i bezpiecznie przetrwają kolejne miesiące.
Zobacz też:
Nie rób tego w Dzień Kobiet. Możesz stracić pieniądze i miłość
Nie wiesz co kupić na Dzień Kobiet? Zdradzi to znak zodiaku
Wstrzymaj się z tym do 8 marca. Inaczej pożegnasz się z pieniędzmi