Przesądy i wierzenia na dobre wpisały się w naszą tradycję. Jedni nadal głęboko w nie wierzą, a drudzy traktują je z przymrużeniem oka. Skupmy się zatem na wróżbach związanych z 1 listopada - w końcu Dzień Wszystkich Świętych jest już za pasem. Tym razem bierzemy pod lupę przesąd zwiastujący pecha. Chodzi o pewne...ptaki.
Spis treści:
- Ten przesąd na 1 listopada zwiastuje pecha
- Jak uchronić się przed pechem 1 listopada?
Ten przesąd na 1 listopada zwiastuje pecha
Przesądem zwiastującym pecha na 1 listopada jest zobaczenie ptaków na cmentarzu. Chodzi dokładnie o kruki i wrony. Co symbolizuje to ptactwo?
Według wierzeń staropolskich kruki i wrony symbolizują śmierć i świat duchów. Wierzono, że po ujrzeniu tych ptaków w Dzień Wszystkich Świętych otrzymamy złą wiadomość od nas samych lub od naszych najbliższych.
Kruk zwiastuje problemy zdrowotne, natomiast wrona konflikty rodzinne. Mogą też przyciągnąć pecha w nadchodzącym roku.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: 3 znaki zodiaku wzbogacą się w listopadzie. Mogą liczyć na wielkie pieniądze
Jak uchronić się przed pechem 1 listopada?
Istnieją także przesądy, dzięki którym uchronimy się przed złym omenem po ujrzeniu kruka lub wrony w Dzień Wszystkich Świętych. Co zatem należy zrobić?
Zapalmy dodatkowego znicza na nieznanym grobie. Przyniesie to nie tylko ochronę dla żyjących, ale też ukojenie dla "zapomnianej duszy". Można również zapalić świeczkę w domu, aby odstraszyć złe duchy.
Przed złą energią może ochronić nas gałązka tui albo cisu zabrana z cmentarza. 1 listopada zanieśmy ją do domu i połóżmy przy drzwiach wejściowych bądź za obrazem świętego.
Według przesądów staropolskich po zobaczeniu tych ptaków nie należy wracać tą samą drogą z cmentarza, bo "złe duchy" pójdą za człowiekiem. Poleca się także umycie dłoni zaraz po przyjściu, żeby zmyć z siebie negatywne emocje.
Do tej pory starsi ludzie wierzą, że odgonimy zły omen, jeśli trzykrotnie spluniemy przez lewe ramię. Ma to na celu oczyszczenie z pesymistycznych myśli.
Pamiętajmy jednak, aby nie popadać w obłęd, gdy zobaczymy kruka czy wronę. Czasem wystarczy unikać kłótni i ostrych słów, aby gniew nie przyciągnął "cieni przeszłości" wprowadzających niezgodę w rodzinie.


