Błąd, który niszczy faworki już na starcie
Twarde i ciężkie faworki to najczęściej efekt pominięcia etapu wybijania ciasta wałkiem. Ten krok napowietrza masę, sprawia, że staje się elastyczna, a podczas smażenia tworzą się charakterystyczne bąbelki powietrza nadające faworkom kruchości. Bez tego ciasto jest zbite i przypomina sucharek zamiast lekkiego chrustu.
To właśnie powietrze uwięzione w cieście sprawia, że po wrzuceniu do rozgrzanego tłuszczu faworki puchną i stają się delikatne. Rezygnacja z tego etapu, by przyspieszyć pracę, to prosta droga do twardych i niesmacznych chruścików.
Inne błędy przy pieczeniu faworków
Nawet dobrze przygotowane ciasto nie uratuje faworków, jeśli smażysz je w złej temperaturze tłuszczu. Zbyt zimny tłuszcz sprawi, że nasiąkną i staną się ciężkie, a zbyt gorący przypali z wierzchu i pozostawi surowe w środku. Idealna temperatura to około 170-180°C.
Znaczenie ma również rodzaj mąki. Wiele osób używa zbyt ciężkiej mąki typu 550, która sprawia, że faworki wychodzą twarde. Najlepsza do chrustu jest lekka mąka pszenna tortowa typu 450. Jej niższa zawartość glutenu gwarantuje kruchość i delikatność każdego kawałka.
Czytaj też: Robisz to, przygotowując ziemniaki na obiad? To dlatego tak długo się gotują
Przepis na idealne faworki
Przed tłustym czwartkiem warto poznać najlepszą recepturę na te słodkości. Oto sprawdzony przepis na faworki, które zawsze wychodzą idealnie kruche:
Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej typ 450;
- 4-6 żółtek (w zależności od wielkości jaj);
- 1 łyżka octu lub odrobina spirytusu;
- 2-3 łyżki gęstej śmietany 18 proc.;
- szczypta soli;
- smalec lub olej o wysokiej temperaturze dymienia do smażenia.
Przygotowanie:
Najpierw zagnieć ciasto z podanych składników, aż zacznie się łączyć. Przenieś je na blat, rozpłaszcz na około 3 cm i zacznij wybijać wałkiem. Uderzaj energicznie przez minimum 10 minut, składując masę co jakiś czas jak kopertę. To kluczowy etap, właśnie wtedy masa napowietrza się i staje elastyczna.
Gdy ciasto zacznie tworzyć pęcherzyki, rozwałkuj je jak najcieńsze, potnij na paski i formuj klasyczne kokardki. Smaż w rozgrzanym tłuszczu (170-180°C), aż się zarumienią. Po odsączeniu na papierowym ręczniku posyp cukrem pudrem.


