Przedmioty codziennego użytku sprzed kilkudziesięciu lat wracają do łask, a kolekcjonerzy oferują za nie zawrotne kwoty. Nie dotyczy to jedynie starych mebli, monet, zestawów obiadowych czy porcelanowych filiżanek, lecz także kryształowych popielniczek z PRL-u.
Jeśli dla ciebie są one tylko reliktami z przeszłości, które zbierają kurz na strychu lub starej komodzie, spróbuj je sprzedać na aukcji. Być może w ten sposób uda ci się wzbogacić. Z roku na rok zyskują na wartości.
Ile kosztują popielniczki z PRL-u? Kolekcjonerzy płacą za nie tysiące złotych
Na aukcjach internetowych ceny popielniczek kryształowych z PRL-u dochodzą do kilkuset a nawet kilku tysięcy złotych. Większość modeli jest warta kilkaset złotych.
Kolekcjonerzy poszukują zwłaszcza niektórych modeli np. ciekawego kształtu popielnicy projektu Reginy Włodarczyk-Puchały dla Huty Szkła Julia, która charakteryzuje się "bąbelkowym" obramowaniem. Może być warta około 360 złotych lub więcej, bo właśnie za tyle został wylicytowany jeden z egzemplarzy na OneBid.pl. Są oczywiście jeszcze droższe popielnice.
Zawrotne ceny osiągają ostatnio modele w stylu art deco projektu Julii Keilowej. Srebrny egzemplarz sprzedano cztery lata temu za 1500 złotych. Model serii Radiant Jana Sylwestra Drosta "poszedł" na aukcji za 1440 złotych. Z kolei popielniczka projektu Elżbiety Piwek-Białoborskiej wyprodukowana przez Zakłady Fajansu "Włocławek" została zakupiona za 3360 zł.
Ceny kryształów z PRL-u to czasami tysiące. Od czego zależy ich wartość?
Nie powinno nikogo dziwić to, że całe kolekcje kryształów z PRL-u są warte dużo więcej niż pojedyncze popielniczki. Za komplety z wazonami, kieliszkami czy paterą, które są ręcznie zdobione, niektórzy gotowi są zapłacić tysiące złotych.
Najdroższe są te produkowane w znanych dawniej zakładach tj. Huta Julia czy Ząbkowice. Niektóre zestawy w idealnym stanie, bez uszczerbków sprzedaje się za nawet 5-8 tysięcy złotych.
Cena kryształów zależy od wielu czynników, m.in. od unikalności kolekcji, posiadania sygnatury lub etykiety huty, projektanta, oryginalności, stanu zachowania (czy nie ma odprysków) i popytu na model w danym momencie.
Jeśli myślisz o sprzedaży, czyść kryształy z głową. Agresywne detergenty czy szorstkie gąbki mogą bowiem trwale uszkodzić powierzchnię szkła i wtedy prawdopodobnie nikt już ich chętnie nie kupi.


