Nowe i zaostrzone przepisy sprawiły, że rynek nieruchomości znalazł się pod lupą urzędów. Obowiązki właścicieli nie kończą się już na samym posiadaniu domu czy mieszkania.
Kontrole mieszkań i domów już trwają
W całej Polsce ruszyły kontrole związane z efektywnością energetyczną budynków. Urzędnicy oraz inspektorzy nadzoru budowlanego weryfikują, czy właściciele posiadają aktualne świadectwo charakterystyki energetycznej oraz czy wykonują obowiązkowe przeglądy systemów grzewczych. Sprawdzane są także dane zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Brak dokumentów, niezgodności w deklaracjach lub pominięte kontrole mogą zakończyć się mandatem, a w skrajnych przypadkach nawet grzywną do 5 tys. zł.
Sprawdź również: Prawie 100 tys. zł kary. Wystarczy, że zapomnisz o opłacie w ciągu 2 tygodni
Kto musi mieć świadectwo energetyczne?
Świadectwo charakterystyki energetycznej to dokument, który określa zapotrzebowanie budynku na energię i pozwala oszacować koszty jego użytkowania. Obowiązek jego posiadania dotyczy:
- wszystkich budynków wybudowanych po 2009 roku,
- właścicieli starszych domów i mieszkań, jeśli planują sprzedaż lub wynajem,
- osób ubiegających się o dotacje, m.in. z programu "Czyste Powietrze".
Co ważne, notariusz ma obowiązek odnotować przekazanie świadectwa przy sprzedaży nieruchomości. Brak dokumentu podczas transakcji może skutkować karą finansową.
349 zł, które może uchronić przed karą
Koszt sporządzenia świadectwa energetycznego dla standardowego mieszkania lub domu jednorodzinnego wynosi zwykle od 250 do 500 zł. W praktyce wiele ofert oscyluje wokół 300-350 zł. Drożej jest w przypadku dużych domów lub lokali usługowych, gdzie cena może sięgnąć kilkuset złotych więcej. Uwaga, dokument musi być wystawiony przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami. Świadectwa sporządzone przez nieautoryzowanych "specjalistów" są nieważne, a odpowiedzialność ponosi właściciel.



