Zmienne warunki pogodowe potrafią zniszczyć nawet najładniejsze wyposażenie tarasu. Warto wiedzieć, które materiały nie wytrzymują próby czasu na świeżym powietrzu.
Rattan wygląda pięknie, ale szybko traci formę
Naturalny rattan od lat uchodzi za synonim stylu i elegancji. Niestety na tarasie sprawdza się słabo, bo chłonie wilgoć, co sprzyja powstawaniu pleśni i deformacji. Już po jednym sezonie może wyglądać znacznie gorzej niż w dniu zakupu. Znacznie lepszym wyborem jest technorattan, który jest bardziej odporny na deszcz i zmiany temperatury. Nawet on jednak wymaga zabezpieczenia, jeśli ma służyć przez lata.
Sprawdź również: Polacy już nie chcą słyszeć o płytkach w łazience. Teraz hitem jest ten materiał
Tapicerowane meble to pułapka wygody, a lampy z abażurami nie nadają się na taras
Miękkie sofy i fotele kuszą komfortem, ale na zewnątrz szybko tracą swoje właściwości. Tkaniny chłoną wilgoć, co prowadzi do nieprzyjemnego zapachu i rozwoju pleśni. Zamiast tego lepiej postawić na meble zewnętrzne z wodoodpornymi poduszkami, które można łatwo schować lub zabezpieczyć.
Oświetlenie z materiałowymi abażurami wygląda klimatycznie, ale nie jest przystosowane do warunków zewnętrznych. Wilgoć i deszcz mogą szybko zniszczyć tkaninę, a nawet wpłynąć na bezpieczeństwo użytkowania. Na tarasie najlepiej sprawdzają się lampy ogrodowe wykonane z trwałych materiałów, odpornych na wodę i zmiany temperatur.
Naturalne dywany i zwykłe szkło to ryzykowny wybór
Dywany z juty czy sizalu świetnie prezentują się na zdjęciach, ale w praktyce szybko nasiąkają wodą i ulegają zniszczeniu. Zamiast nich warto wybrać syntetyczne odpowiedniki, które lepiej radzą sobie z wilgocią. Podobnie jest ze szkłem. Klasyczne tafle w stolikach mogą być niebezpieczne. W przypadku tarasu bezpieczniejszym rozwiązaniem jest szkło hartowane, które jest bardziej odporne na uszkodzenia.


