Reklama
Reklama

Zakupy i ładowanie auta już nie tylko w galeriach. Biedronka planuje rewolucję

Samochodów elektrycznych na polskich drogach przybywa z każdym rokiem. Gorzej wygląda sytuacja ze stacjami ładowania. Tych ogólnodostępnych nadal jest zbyt mało. Ma to również wpływ na wybór tego rodzaju pojazdów przez wielu klientów. Kooperacja Biedronki i Powerdot może to zmienić już w tym roku.

W Polsce funkcjonuje niespełna osiem tysięcy stacji paliw i niecałe trzy tysiące ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Ta różnica wpływa na efektywność jazdy autami elektrycznymi w naszym kraju.

Biedronka i Powerdot łączą siły

Powerdot to firma, która jest operatorem publicznych stacji ładowania pojazdów w kilku europejskich krajach. Od teraz będzie także współpracować z Biedronką. W ramach tej współpracy przy sklepach portugalskiej marki mają powstać miejsca, gdzie będzie można naładować swój samochód elektryczny. Do tej pory najczęściej można było je spotkać w galeriach handlowych, jednak mało kto codziennie korzysta z tych punktów handlowych. A Biedronka jest właśnie sklepem, do którego większość klientów przyjeżdża kilka razy w tygodniu. Czy uda im się przyciągnąć do siebie właścicieli elektryków i rzucić wyzwanie Orlenowi?

Największa ogólnopolska sieć ładowarek

Założenia projektu Biedronki i Powerdot są imponujące — ma powstać 600 stacji 

. Co więcej, mają to być szybkie ładowarki o mocy powyżej 100 kW. Zostaną zlokalizowane przy sklepach portugalskiej sieci, a na każdej z nich będą mogły jednocześnie być ładowane trzy pojazdy. Oznacza to, że w sumie pojawi się w Polsce dodatkowych 1800 miejsc, gdzie będzie można naładować swój samochód elektryczny. Z zapewnień sieci wynika, że nie będą one tworzone jedynie w dużych miastach, ale także w mniejszych miejscowościach. Pierwszy taki punkt powstał już w Warszawie, a do końca roku ich liczba ma wynosić 150.

Czy pomysł Biedronki pozwoli jej zwiększyć zyski?

Wydaje się, że jest to projekt, który w perspektywie czasu niezwykle zwiększy zainteresowanie zakupami w sklepach Biedronka. Szybkie ładowarki pozwolą w ciągu 20-30 minut naładować baterię w samochodzie na tyle, by można było przejechać kolejne 200 km. Jest to czas, jaki większość osób potrzebuje, by zrobić zakupy. Dodatkowo mają one obsługiwać złącza CCS, ChaDemo oraz Type 2, dzięki czemu będzie można także naładować hybrydę plug-in. Inwestorem, właścicielem i operatorem stacji ładowania będzie firma Powerdot, a sam projekt należy do największych tego rodzaju przedsięwzięć w Europie. Biedronka i Powerdot zakładają, że zostanie on zrealizowany w ciągu 18 miesięcy, czyli do końca 2024 roku.

Zobacz też:

​Tę zagadkę rozwiążą tylko orły z matematyki. Jak z trzech zer zrobić szóstkę?

​To jest zagadka dla czwartej klasy podstawówki. Mało kto jest w stanie podać dobry wynik

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki | technologia