Początek czerwca przyniósł wysokie temperatury i coraz częstsze oznaki nadchodzącego lata. Wszystko wskazuje jednak na to, że przed nami krótkie, ale wyraźne załamanie pogody, które może pokrzyżować plany urlopowe wielu Polaków.
W połowie czerwca pogoda pokaże mniej przyjazne oblicze
Po ciepłym i miejscami gorącym początku miesiąca do Polski ma napłynąć znacznie chłodniejsze powietrze. Według prognoz największe pogorszenie warunków atmosferycznych przypadnie na okres od około 10 do 14 czerwca. W tym czasie spodziewane są częste opady deszczu, duże zachmurzenie oraz porywisty wiatr. W wielu regionach temperatury mogą być nawet o kilkanaście stopni niższe niż na początku miesiąca, co sprawi, że aura będzie przypominała raczej jesień niż zbliżające się wakacje.
Sprawdź również: Bałtyk będzie coraz cieplejszy. Naukowcy tłumaczą, co to oznacza
Temperatury mogą zaskoczyć niejednego urlopowicza
Największym zaskoczeniem może okazać się odczuwalne ochłodzenie. W niektórych częściach kraju termometry w ciągu dnia mogą wskazywać zaledwie od 10 do 15 stopni Celsjusza. Dodatkowo deszcz i wiatr sprawią, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze niższa. Dla osób planujących wypoczynek nad morzem, w górach czy na działce może to oznaczać konieczność zmiany planów lub przygotowania cieplejszej garderoby.
Jest też dobra wiadomość dla miłośników lata
Prognozy sugerują, że chłodniejszy epizod nie powinien utrzymać się długo. Już w kolejnych dniach po połowie miesiąca temperatury mają ponownie zacząć rosnąć. Synoptycy przewidują, że druga połowa czerwca może przynieść znacznie więcej słońca, a nawet pierwsze w tym roku okresy prawdziwie letnich upałów. Jeśli więc dopiero planujesz urlop, warto rozważyć termin przypadający po przejściu tego krótkiego załamania pogody.


